środa, 4 grudnia 2013

Z cyklu ogłoszenia parafialne - czyli kilka słów o trwających promocjach i konkursach z Naturica.pl w tle :)

Grudzień jest pracowitym miesiącem dla każdej z nas. Trzeba zapanować nad chaosem przedświątecznym, pracą, rodziną, porządkami, prezentami, dziećmi i tysiącem innych rzeczy. A dodatkowo postarać się by wyglądać pięknie na święta i szałowo na sylwestra :) (I od razu napiszę - dla osób które wytrwają do samego końca wpisu - mała niespodzianka :))

Również u nas - osób zaangażowanych w prowadzenie i funkcjonowanie sklepu Naturica.pl - jest ogrom pracy i ciężko czasami położyć się spać o w miarę ludzkiej porze :)
Oczywiście lubimy to co robimy. Ja za siebie mogę śmiało powiedzieć że moja praca w naturica.pl jest moim hobby. Może to nie jest częste i rzadko ktoś mówi to Wam głośno - ale akurat ja LUBIĘ TO CO ROBIĘ. I cieszę się że przy okazji prowadzenia sklepu mogłam poznać tyle wartościowych osób :) Często jest to kontakt wirtualny - ale i tak - cenię sobie każdą możliwość rozmowy z Wami - i  każda Wasza uwaga jest na cenę złota. Dzięki Waszym opiniom - my jesteśmy coraz lepsi w tym co robimy - a Wy (mam nadzieję) coraz bardziej zadowoleni i pewni że trafiliście na  uczciwą i sprawdzoną firmę, która wywiązuje się z podjętych zobowiązań :) 

No ale - nie o tym miało być - miało być o konkursach i wyzwaniach :) Więc już wracam do tematu :)

Po pierwsze - część z Was wie - część nie - blog na którym ukazał się ten wpis nie jest jedynym blogiem który prowadzę (Inny to na przykład http://zmarszczkowo.blogspot.com). 
W celu usystematyzowania współprac z blogerkami oraz lepszego poznania się - założyłam kolejny blog - z konkursami dla blogerek :) Bo tak sobie pomyślałam - że łatwiej zgłosić się do konkursu niż samej napisać o współpracę. Konkursy są według mnie lepszą formą - bo wiadomo że chcę - jako właściciel sklepu - współpracować i rozdawać produkty do testów. A z prośbami o współpracę jak jest pewnie każda z Was wie - jedna wielka niewiadoma. Czy chcą, czy nie chcą, czy mają czas na zapoznanie się z blogiem i moją ofertą, czy nie potraktowano mnie jako dzieciaka który ucieszy się z byle pierdoły - i jeszcze ma wychwalać firmę że łaskawie się zdecydowała współpracować, czy w ogóle przeczytali e-mail .... i jeszcze wiele innych czy :)
To tak patrząc z Waszej strony. Z mojej też jest to korzystniejsze - od razu ustalam sobie budżet na ten cel i nie muszę potem głowić się jak znaleźć kolejne środki, bo akurat fajna blogerka się zgłosiła. Panuję nad czasem - czyli nie zignoruję wiadomości o chęci współpracy - bo decydując się na konkurs - muszę zaplanować sobie i czas na jego rozstrzygnięcie. A ponadto udaje mi się współpracować z naprawdę fajnymi blogerkami - które piszą nie dla nagród - ale dla blogowania. 
http://rozdawajka.blogspot.com/
A wcześniej zdarzały się e-maile - jeśli nie dostanę produktu do testów - mój blog nie będzie miał sensu istnienia. Takie e-maile naprawdę potrafią zniechęcić do współprac. Jak dostaję taką wiadomość to czuję się jakbym miała zostać kolejnym trofeum :) I się zastanawiam - to po co blogujesz?? Jeśli jedynym tematem dla Ciebie są darmowe produkty? Naprawdę nie ma ani jednego wątku, przemyślenia która Cię interesuje na tyle że chciałabyś o niej napisać o niej innym osobom? A potem wchodzę na taki blog i widzę wpisy od klusek śląskich, po gwizdki dla psa, darmowe czasopisma leśnictwa, próbki kosmetyków i kaszek dla dzieci :) Ale to jeszcze można przełknąć - najlepsze są te maile - które gwarantują mi, że na pewno opinia o kosmetyku będzie pozytywna. No kurcze - ale ja daję kosmetyki do testów, aby poznać prawdziwą opinię - aby klient wchodząc do sklepu mógł  się z nią zapoznać i podjąć decyzję. Czy ten kosmetyk nadaje się dla niego czy też lepiej poszukać czegoś innego. Taka opinia to nie opinia - to nabijanie ludzi w butelkę. A na tym naprawdę mi nie zależy. Jasne że jeden produkt komuś podpasuje - a drugi wręcz odwrotnie. Ale gwarancja zachwalania go jeszcze zanim się coś przetestuje - mało etyczne. Z tego też powodu - daję naprawdę sporo czasu na testy wygranych kosmetyków:) Nie oczekuję, że opinia pojawi się po jednej aplikacji czy jednorazowym zastosowaniu. U mnie samej dłużej to trwa - zanim polubię albo nie polubię się z danym kosmetykiem muszę trochę dłużej go używać. I założę się że Wy także :)
W każdym razie - i tym razem w jednym zdaniu - kogo jeszcze nie ma - a bloguje - zapraszam do udziału w konkursach na Rozdawajce. W tej chwili właśnie kolejny konkurs trwa :) Myśl przewodnia: Być kobietą, być kobietą ;)

Po drugie - dla osób które bloga nie prowadzą - a chcą wygrać kosmetyki ze sklepu Naturica.pl z portalem Sukces na szpilkach organizujemy konkurs. Wystarczy polubić 2 funpage i odpowiedzieć na pytanie konkursowe. Czas trwania konkursu do 15 grudnia. Szczegóły tutaj 

I po trzecie - bierzemy udział w akcji - wyzwaniu kosmetycznym ogłoszonym na blogu http://6weideraija.blogspot.com. Z tego co wiem - blog cellulitowo.pl już zadeklarował przyłączenie się do akcji W ramach tego wyzwania w grudniu walczymy z cellulitem przy pomocy Body wrappingu. My ze swojej strony - jako Naturica.pl tą akcję wspieramy kuponem rabatowym na darmową wysyłkę dla zamówień od kwoty 30 zł
KOD RABATOWY TO: Wyzwanie cellulitowe
Oczywiście zapraszamy i zachęcamy do udziału i dzielenia się z nami wrażeniami i efektami po body wrappingu. Jest akurat tyle czasu by nogi prezentowały się świetnie w sukience sylwestrowej ;)
Z pozdrowieniami 
Ula

niedziela, 29 września 2013

Certyfikaty potwierdzające jakość kosmetyków - ECOCERT



Aktualnie konsument jest bardziej świadomy wyborów, jakie dokonuje. Jeszcze kilka lat temu, ludzie byli niedoinformowani i tym samym bardzo często kupowali produkty niezbyt dobre jakościowo, ale za to mocno reklamowane czy tanie. I tyczyło się to zarówno żywności, chemii gospodarstwa domowego jak i kosmetyków. Dzisiaj sytuacja się drastycznie zmieniła. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma osób, które na chybił trafił wybierają produkty z oferty sklepów. Są. Jednak jest i cała rzesza konsumentów, dla których na pierwszym miejscu liczy się, jakość. To osoby świadome zagrożeń, jakie może przynieść ze sobą nieodpowiedni zakup. To osoby, które nie tylko mają czas, ale i chęć zapoznać się z etykietą produktu oraz wychwycić składniki, które nie spełniają ich oczekiwań i tym samym włożyć do koszyka produkt konkurencji.



Innymi słowy stajemy się coraz bardziej wymagający i tym samym wymuszamy na producentach, aby wprowadzali na rynek coraz lepsze produkty, bo jak nie, to rezygnujemy z danej marki.



Takie działa tak jak wcześniej wspominałam obserwujemy w różnych branżach. Staramy się kupować produkty naturalne, jak najmniej syntetyczne. I o ile w kwestii żywności łatwo zorientować się, które są lepsze jakościowo, a które gorsze, to z kosmetykami sprawa nie jest już taka prosta.



Główną tego przyczyna jest brak odpowiednich unormowań na poziomie Unii Europejskiej. Choć to nieprawdopodobne do dziś nie ma tak naprawdę definicji, czym jest naturalny kosmetyk, a przecież oglądając różne reklamy czeto słyszymy to sformułowanie.



Idąc jednak naprzeciw wymaganiom konsumentów powstało wiele niezależnych, stowarzyszeń, organizacji, które podjęło się nadzoru nad przedmiotowymi towarami. Jednym z nich jest ECOCERT.



Aby uzyskać certyfikat ECOCERT producent musi się naprawdę postarać. Wymogi, bowiem, jakie ustaliła organizacja nie są łatwe do spełnienia i dlatego do dnia dzisiejszego liczba kosmetyków, które opatrzone są tym symbolem jest bardzo mała.



Zgodnie z wymaganiami ECOCERT ekologiczny kosmetyk to taki, który zawiera w swoim składzie minimum 95% surowców pochodzenia naturalnego z upraw biologicznych.



Mało tego, to nie wszystkie wymagania, producenci nie mogą również ominąć takich norm jak:



  • Zakaz stosowania surowców (roślinnych, jak i zwierzęcych) modyfikowanych genetycznie
  • Surowce pochodzenia zwierzęcego uzyskiwane tylko ze zwierząt żywych (np.mleko, miód)
  • Zakaz testowania produktu końcowego na zwierzętach
  • Rezygnacja z syntetycznych substancji zapachowych i barwiących
  • Zakaz stosowania sztucznych tłuszczy, olejów, silikonów, parafiny i innych substancji uzyskiwanych przy destylacji ropy naftowej
  • Emulgatory PEG są zabronione
  • Jako konserwanty dozwolone są m. in. następujące substancje: kwas benzoesowy, kwas mrówkowy, kwas sorbinowy, salicylowy i ich sole
  • W celu odkażenia surowców do produkcji kosmetyku, jak i produktu końcowego, rezygnacja z radioaktywnego naświetlania.

Warto, zatem zorientować się, czy wybierany przez nas produkt posiada ten certyfikat. Nie zdziwmy się jednak, gdy go nie posiada. Tak jak wspominała ilość nadanych certyfikatów jest niewielka.



Jeżeli jednak chcecie zadbać o swoją urodę za pomocą najwyższych jakościowo kosmetyków to koniecznie zaopatrzcie się w polskie produkty firmy Ava-Laboratorium KLIK, która certyfikat ECOCERT posiada.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Sprawdzony kosmetyk na rozstępy - opinia Misja Waga w dół

Dzisiaj nietypowy wpis - bo zapożyczony z innego bloga.Dlatego - zapraszam do lektury i oglądania zdjęć:)
Oraz na bloga dzięki któremu ten wpis powstał czyli http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/04/rozstepy-i-celulit-moja-walka-przed-i.html


Witajcie dziś tak długo wyczekiwana recenzja kosmetyku firmy BingoSpa   
Kolagenowo - algowy koncentrat Bingospa na rozstępy 500g
który mogłam dla Was  i dla siebie również :) przetestować dzięki wspaniałej firmie naturica.pl
Około pięć tygodni temu pisałam Wam o nim tu : http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/03/kolejne-dni-may-kryzys-i-wspaniaa.html
I wspominałam na bieżąco w kolejnych postach :)

Uprzedzam, że poniższe zdjęcia ( mojego ciała ) nie będą przyjemne w oglądaniu bo po ciąży było ( bo już jest trochę lepiej) w masakrycznym stanie i do tego go za wieeele.

Zanim jednak powiem Wam coś o tym kosmetyku chciałabym Was zaprosić na konkurs firmy naturica.pl
do wygrania bardzo fajne nagrody więc warto spróbować swoich sił :) KONKURS 





Zacznę może od tego, że ja rozstępy i cellulit związany z przyrostem wagi ciała mam po ciąży czyli od jakiś ok 4,5 lat

Moje rozstępy nie są więc świeże, nie oszukujmy się również kremami itp. zabiegami nie usuniemy rozstępów tak aby całkiem nam zniknęły jeśli już się pojawiły.
Ale zdecydowanie możemy je zmniejszyć i sprawić, ze będą praktycznie nie widoczne a przede wszystkim nie wyczuwalne pod ręką i gładkie. A także możemy zapobiegać aby nie powstawały nam nowe.



Test - czyli jak, kiedy, i na jakie części ciała  stosowałam 



 Koncentrat stosuje od ponad 5 tygodni ( i zamierzam nadal - zużyłam jak na razie 3/4 opakowania 500g ) 







- 1-2 razy w tygodniu, czas ok 30 - 60 minut ( zalecane na opakowaniu 30 minut)
Uda, Brzuch i Pośladki
Body wrapping - bo do tego między innymi jest przystosowany Koncentrat BingoSpa
body wrapping to nic innego jak owijanie szczelnie części ciała na których wykonujemy zabieg. Dokładniej :
-smarujemy dokładnie problemowe części ciała
-owijamy te części kilka razy dość szczelnie folią spożywczą przeźroczystą
- tak owinięci wskakujemy najlepiej pod kocyk aby ogrzać ciało i wzmocnić działanie koncentratu
 - po określonym czasie rozcinamy folię nożyczkami i ściągamy
- wklepujemy koncentrat jeśli nie wszystko się wchłonęło 

(Uważam, że body wrapping jest świetnym zabiegiem i przede wszystkim skutecznym a w połączeniu z Koncentratem BingoSpa daje naprawdę super efekty)


Kremowanie- Uda,brzuch, biust, ręce-biceps,pośladki
- 1+ dziennie ( minimum raz dziennie) smarowałam koncentratem problematyczne miejsca, wykonując przy tym kilkuminutowy masaż - dla wzmocnienia działania można wspomóc masaż specjalnymi rolkami i innymi urządzeniami do masażu lub np. tak jak w moim przypadku maszyną masującą ( jeśli nie mamy takiej w domu możemy skorzystać z zabiegów na masażerze w siłowni)



ode mnie: 



Koncentrat ma bardzo fajne opakowanie i łatwo z niego wydobyć dużą ilość kosmetyku za jednym sięgnięciem. Do tego bardzo ładny zapach lekko pomarańczowy. W pierwszej chwili po nałożeniu bałam się, że koncentrat będzie się długo wchłaniał bo lekko sie kleił zaraz po nałożeniu, jednak bardzo sie zdziwiłam gdy już po kilku minutach 1-2 wchłonął się bez problemu a do tego nawet minimalnego klejenia a wręcz przeciwnie bardzo gładka i miękka skóra. a do tego koncentrat sprawia przyjemne uczucie po nałożeniu :) I ma przyjemną konsystencję lekko galaretowatą ale nie "obślizgłą" ani tłustą.



Do tego bardzo mi się spodobało, że nie trzeba nigdzie szukać jak go używać w zabiegach "salonowych" lub w domu a wszystko bardzo prosto napisane jest na etykiecie. 

Przyznaje się, że kiedy zaczęłam go stosować nie miałam zbyt wielkich oczekiwań co do rozstępów bo jednak "starych" rozstępów nie da się całkowicie usunąć kremami. 



Ale kto się interesuje chociaż trochę usunięciem rozstępów wie, ze główny składnik jaki na nie działa to 

 Kolagen - a jest jednym z głównych składników koncentratu więc to dawało mi nadzieję, że może jednak coś zdziała :) I nie przeliczyłam się bo chociaż starych rozstępów nie usunął to bardzo ale to bardzo zmniejszył ich wyczuwalność pod dotykiem, skóra zrobiła się naprawdę gładka a rozstępy płaskie ( Nawet mój M. to zauważył mówiąc mi jednego wieczoru, ze mam jakąś taką ładną i gładką oraz napiętą skórę na udach - a on takich rzeczy nie zauważa na co dzień ) Najbardziej wygładziły mi się rozstępy na udach, boczkach i biuście. A do tego nowe rozstępy które zaczynały powstawać m.in. na brzuchu zniknęły całkowicie. Cellulit najbardziej zniknął na udach oraz pośladkach.



Oraz to czego najbardziej oczekiwałam od koncentratu i body wrappingu czyli pozbycie się cellulitu. No i tak się stało :) mój cellulit zmniejszył się co jest widać gołym okiem - na żywo dużo bardziej, widzę różnicę zwłaszcza na nogach - tam gdzie nie dokładnie dojeżdżałam folią i nie wmasowywałam dokładnie czyli wewnętrzna strona ud w okolicach pachwin tam niestety moja skóra się nie poprawiła aż tak jak na udach w innych miejscach gdzie przykładałam do tego większą uwagę ( ale już to nadrabiam :) ) 



Bałam się również po poprzednich doświadczeniach z innymi kremami/ balsamami, że koncentrat mimo pojemności nie starczy mi na długo smarując tak wielkie powierzchnie ciała - pomyliłam się :) stosuję go praktycznie codziennie i nakładam go dużo gdy robię body wrapping jeszcze więcej a zużyłam przez ponad pięć tygodni ok 3/4 opakowania 






Plusy:

 - Etykieta - bardzo czytelna i zawiera wiele przydatnych informacji

- Opakowanie - duży otwór - łatwe "dozowanie", ładne i eleganckie, profesjonalne ( więc 

         nadaje się również do postawienia w salonie)  dodatkowe zabezpieczenie pod pokrywką,

- Konsystencja - łatwo się rozsmarowuje i jest przyjemna

- Wchłanianie - mimo pierwszego wrażenia - klejenia po chwili szybko się wchłania i skóra jest 

                             sucha i gładka  

- Wydajność - wystarczy już nie wielka ilość do wsmarowania w duże powierzchnie ciała i 

                         starcza na długo 

- Cena - za tak duże opakowanie i skuteczność oraz różnorodność działania naprawdę nie jest

               duża

- Skuteczność - mimo, że nie usunął "starych" rozstępów, znacznie je wygładził a nowo 

          powstające zlikwidował, zmniejszył znacznie cellulit, wygładził skórę, i zapobiega nowym 

             a do tego ujędrnia skórę 

- Profesjonalizm - można spokojnie stosować go w celu profesjonalnych gabinetowych

                           zabiegów body wrappingu 

- Szybkość - nie trzeba w nim spędzać dużo czasu bo już dwa razy w tygodniu po 30 minut 

                       wystarczą aby zobaczyć efekty 

- Pojemność - duże opakowanie które starcza na długo i nie musimy się martwić jeśli jesteśmy 

                  "większe"

-Skład - Posiada w swoim składzie najważniejsze składniki działające w walce z rozstępami i 

              cellulitem



Minusy:

- Przechowywanie - a dokładniej informacja jak przechowywać koncentrat, czyli w jakiej temperaturze itd. ( być może nie ma to znaczenia) ale ja swój chyba źle postawiłam - blisko kaloryfera i w dodatku z dostępem promieni słonecznych i nie znacznie ( naprawdę minimalnie) rozdzieliła się woda w opakowaniu - nie ma to takiego znaczenia bo po zamieszaniu już było okej i trzymam teraz w innym miejscu i już nic podobnego się nie zdarzyło ale podobna informacja na etykiecie na pewno byłaby pomocna :) - na skuteczność działania też nie miało to wpływu 



Poza stosowaniem Koncentratu, jestem na diecie ( a dokładniej po prostu ograniczam szkodliwe jedzenie ) do tego 1h x w tygodniu zumba, 1h x w tygodniu stretching, 1h x w tygodniu Step, ćwiczenia w domu, raz na kilka dni kilka minut na masażerze, peelingi kawowe (naturalne) i kosmetykami z drobinkami, + szorstka gąbka, solarium 3x 7 min,



Ja jestem zachwycona działaniem koncentratu i aż mam ochotę sięgnąć do Was abyście mogły dotknąć i na własne oczy zobaczyć efekty bo na żywo jest naprawdę jeszcze większa różnica. Czeka mnie jeszcze wiele dni z koncentratem oraz body wrappingiem bo moja skóra była bardzo zaniedbana, ale cieszę się, że mam coś skutecznego i super efekty :) z pewnością za jakiś czas znów pokażę Wam kolejne efekty działania po jeszcze dłuższym czasie - sama nie mogę się  już doczekać :)


Ślicznie dziękuję Pani Urszuli i firmie naturica.pl za udostępnienie mi kosmetyku i możliwość przetestowania na sobie i uzyskania takich efektów. pozdrawiam serdecznie 



Efekty :  

(7 tyg. odchudzania w tym 5 tyg. koncentratem BingoSpa )

brzuch -12 cm 

talia -12 cm 

biodra -6 cm 

biust -8 cm 

udo -3cm

ręka(biceps) -3cm

łydka -3cm



jędrniejsza, gładka skóra, zmniejszenie cellulitu, zlikwidowanie nowych rozstępów, wygładzenie starych rozstępów, zmniejszenie obwodu 



Naprawdę polecam i naprawdę warto skorzystać z zabiegów body wrappingu - są naprawdę skuteczna a koncentrat BingoSpa naprawdę dał sobie radę :) jak mi się skończy ten to z pewnością zainwestuję w kolejny bo widząc te efekty chcę jeszcze więcej :)



 przed i po :



Strasznie wstydzę się swojego ciała, i normalnie bym Wam go nie pokazała tak dopóki bym nie schudła całkiem, ale dzięki takim zdjęciom ( na innym blogu u kogoś innego) ja zdecydowałam się i zainteresowałam się body wrappingiem i kosmtykami BingoSpa i dzięki temu teraz mogę oglądać efekty na swojej skórze. Mam więc nadzieję, że również mój post i moje zdjęcia pomogą komuś kto ma podobny problem a inne kosmetyki i zabiegi nie przynoszą efektów. 

Zwróćcie uwagę na to jak skóra i rozstępy ( mimo, że są widoczne) się wygładziły co widać nawet na zdjęciach jak się dokładniej przyjrzymy, a nowe rozstępy które były widoczne np. na brzuchu albo sie znacznie zmniejszyły albo zniknęły całkiem.  



 Uda :
( zdecydowanie zmniejszył się cellulit co widać zwłaszcza po wewnętrznej stronie ud, a także na przodzie ud co na zdjęciu ciężko zobaczyć )


Prawy bok:


( wygładziły mi się rozstępy a te bardziej z tyłu pleców "świeże" praktycznie zrobiły się niemal nie widoczne - trzeba się mocno przyjrzeć aby je zobaczyć )




lewy bok:

( kiedy się przyjrzymy widać że rozstępy stały się duużo bardziej płaskie a te w pobliżu pleców prawie nie widoczne)


brzuch: 

(powyżej pępka robiły mi się małe rozstępy a koncentrat je zniwelował )




 Udo bokiem :

( wydaje mi się że dopiero tu widać że mój brzuch się zmniejszył ciut i podniósł 

a zwłaszcza w tylnej części uda można zobaczyć zmniejszenie cellulitu )

( przepraszam za niedoskonałości w zdjęciach ale wszystkie robiłam sobie sama w lustrze co niestety zmniejsza widoczność efektów - aaa tak bym Wam chciała pokazać jak bardzo na żywo jest różnica )

I na deser moje zdjęcie jak byłam w maksimum mojej wagi zaraz po kupnie tej sukienki ( kiedyś pokazywałam Wam takie zdjęcie aby pokazać Wam sukienkę na moim innym blogu ) jak zobaczyłam to zdjęcie to postanowiłam wskoczyć w tą kieckę i się porównać - sama byłam ciekawa :) - jak zrobiłam zdjęcie i pokazałam wieczorem M. to on do mnie z żartem ale nie pewnie  : " haha ale brzuch wciągnęłaś ..." :D ( mówiłam Wam, ze on nie zauważa zmian na co dzień :/ ) więc pokazuje mu że mój biust nawet w tej sukience już nie jest taki obfity bo wszędzie mi spadło... ale musiałam ją założyć i udowodnić mu na żywo jakie luzy mam w tej sukience i że nie wciągam brzucha haha :) dopiero uwierzył i zauważył, ze coś tam zgubiłam ...  ( do sukienki miałam wcześniej inny stanik więc trochę uwydatnił biust ale mimo to mam znaczne luzy nawet z takim stanikiem ) za jakiś czas znów zrobię zdjęcie w tej sukience ( i mam nadzieje że po jakimś czasie już mi wcale nie bedzie pasować - mimo że ja lubię hihi )
sorki za mój brak makijażu ale wpadłam na to żeby zrobić to zdjęcie i byłam kompletnie nie przygotowana
 Najbardziej cieszę się że ta oponka z przodu trochę zniknęła :)

Podsumowując : Naprawdę warto zainwestować w Koncentrat Kolagenowo algowy BingoSpa
 aby zmniejszyć widoczne niedoskonałości i zapobiegać nowym, zwłaszcza jeśli chcemy rozpocząć przygodę z body wrappingiem warto rozpocząć ją z tym kosmetykiem. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów i czekam z niecierpliwością na dalsze :) bo jak pisałam nie zamierzam odstawić body wrappingu ani koncentratu :)

Zapraszam Was na stronę : naturica.pl są tam również inne koncentraty więc każdy znajdzie coś dla siebie, a śledziłam efekty innych i wiem, że inne koncentraty też się spisują :) 


czwartek, 22 sierpnia 2013

Co trzeba wiedzieć o peelingach i dlaczego dobrze je wykonywać

Wszystkie - a jak nie wszystkie to pewnie znacząca większość z nas - lubi porządki w szafie - podczas których stare, przyniszczone i często niemodne ubrania wymieniamy na nową garderobę.
Nie będzie przesadą jeśli napiszę, że nasza skóra ma tak samo:) Lubi sie odnawiać i zajmuje jej to około miesiąca. W tym czasie chce jak najszybciej pozbyć się starych i prawdę mówiąc martwych komórek naskórka i wymienić je na nowszy model. Tym bardziej, że jeśli obumarłe komórki zalegają na powierzchni skóry - to znacznie ograniczają dotlenienie skóry oraz wchłanianie przez nią składników odżywczych. W takim przypadku nasza skóra jest po prostu szara, matowa, potrafi się łuszczyć i na domiar złego szybciej się starzeje.

Oczywiście z tym procesem możemy skutecznie walczyć. Najlepszym i najszybszym sposobem na
przeciwdziałanie tym niekorzystnym zmianom jest peeling właśnie. Bez względu czy jest to złuszczanie mechaniczne, enzymatyczne czy chemiczne - pomoże odzyskać naszej skórze blask. Tym bardziej że oczyszczona skóra intensywniej produkuje kolagen i elastynę, jest lepiej ukrwiona, zdrowiej wygląda i jest bardziej jędrna. Dodatkowo składniki aktywne zawarte w kosmetykach lepiej wchłaniają się a co za tym idzie - lepiej działają i szybciej widać efekty.
Peeling to najlepszy wstęp do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, który możemy już zacząć podczas kąpieli czy prysznica. Co ważne bardzo dobrze sprawdza się w walce z cellulitem.

Tak jak pisałam wcześniej wyróżniamy 3 różne rodzaje peelingów.

  1. Peeling mechaniczny - w tego rodzaju kosmetykach znajdują się zwykle składniki znane ze swoich antycellulitowych i ujędrniających własciwości. A dodatkowo znajdziemy tu różnego rodzaju drobinki ścierne jak: zmielone łupiny orzechów, suszone korzenie roślin, nasiona, pestki owoców, sól, cukier trzcinowy, minerały, czy nawet składniki syntetyczne. Zasada peelingów mechanicznych opiera się na mechanicznym usuwaniu płytki rogowej naskórka przy użyciu drobin ścierających. W zależności od tego jak duże są te cząstki ścierające rozróżnia się peeling drobnoziarnisty (przeznaczony dla skóry suchej, wiotkiej i delikatnej) lub gruboziarnisty (skóra gruba, z tendencją do przetłuszczania się , z rozszerzonymi porami).  Co ważne taki peeling to nie tylko sposób na pozbycie się martwego naskórka - to także świetny masaż. W wyniku takiego masażu zostaje pobudzone nasze mikrokrążenie, a skóra dzięki lepszej wymianie materii w komórkach jest bardziej odżywiona i dotleniona. W wyniku czego stosując peelingi mechaniczne szybko zauważymy że nasza skóra ma równy i zdrowy kolor, jest gładsza i bardziej elastyczna.
    Algi do peelingu o właściwościach odchudzających Bingo Spa
  2. Peeling enzymatyczny - jest przeznaczony przede wszystkim dla osób mających suchą, wrażliwą, delikatną czy naczynkową skórę. Działa inaczej niż peeling mechaniczny. Jak sama nazwa wskazuje - zamiast drobinek ścierających zawiera enzymy zmiękczające (np. keratynolityczne czy naturalne: papainę lub bromelinę) które delikatnie rozpuszczają obumarłe komórki naskórka.
  3. Peeling chemiczny - jest najgłębszym i najmocniejszym z peelingów. Wykonywany przy użyciu kwasów AHA lub BHA. Ze względu na intensywność działania powinien być przeprowadzany bardzo ostrożnie i najlepiej przez osobę mającą odpowiednie przeszkolenie czy doświadczenie. Peeling chemiczny złuszcza naskórek i pobudza produkcje kolagenu, dzięki czemu skóra jest gładka i robi się grubsza

Jeśli chodzi o usuwanie martwego naskórka w warunkach domowych - to takie zabiegi zaleca się wykonywać wieczorem. Dzięki czemu skóra po takim zabiegu ma czas na regenerację i odbudowę ochronnego płaszcza lipidowego. Tym bardziej, iż wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu iż skóra po peelingu jest dużo bardziej wrażliwa na promieniowanie słoneczne, przez co łatwiej o podrażnienia czy przebarwienia słoneczne.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozstępy - zmora niejednej kobiety

 Po cellulicie kolejnym często występującym defektem skóry są rozstępy. Te tygrysie paski wprawiają w kompleksy niejedną kobietę i wielu nie pozwalają na pokazanie się z odsłoniętym brzuchem, udami czy pupą. Rozstępy - w przeciwieństwie do cellulitu w równym stopniu są problemem kobiet jak i mężczyzn. Dodatkowo - co już trudniej znieść - jeśli przegapi się odpowiedni moment na walkę z nimi - zostaną z nami do końca życia - i już niewiele będzie można zmienić w tej kwestii.
Więc w przypadku rozstępów stare i znane wszystkim powiedzenie że lepiej przeciwdziałać niż leczyć sprawdza się w 100%.

Rozstępy można porównać do blizn. Są to mechaniczne uszkodzenia sieci włókien kolagenu i elastyny jakie występują w naszej skórze. Powstają zwykle w wyniku zbyt szybkiego i zbyt dużego rozciągnięcia skóry. 
W pierwszej fazie - zapalnej - mają kolor czerwono fioletowy - spowodowane jest to jak sama nazwa wskazuje stanem zapalnym jakie ich pojawienie wywołało. Ponadto mogą być lekko wyniosłe tuż nad skórą.Co ważne faza zapalna trwa około 3 miesięcy - i to jest ten okres kiedy jeszcze możemy z nimi walczyć i ta walka przynosi widoczne efekty. 
W drugiej fazie - zanikowej - rozstępy wyraźnie bledną, stan zapalny ustępuje, a rozstępy są koloru
perłowego, mniej widoczne ale już trwale wpisane w nasz wygląd.
Rozstępy najczęściej powstają w wyniku zbyt gwałtownych zmian jakie w krótkim okresie zachodzą w naszym organizmie. I tak mogą się na naszym ciele pojawić w czasie:
  • ciąży - wtedy najbardziej narażone na rozstępy są piersi i brzuch
  • intensywnego wzrostu u dzieci i młodzieży
  • szybkiego i nadmiernego tycia
  • intensywnych treningów - na przykład u kulturystów - kiedy w krótkim czasie intensywnie zwiększają się mięśnie i skóra nie wytrzymuje zmian
Jeśli chodzi o leczenie rozstępów - to jest to trudny i czasochłonny proces, który często daje mierne rezultaty. Szczególnie gdy mamy do czynienia z białymi rozstępami.
Zasadniczo stosuje się dwie grupy sposobów walki z rozstępami:
  1. pobudzanie fibroblastów do produkcji nowego kolagenu
  2. złuszczanie naskórka - ma na celu spłycenie zmian oraz pobudzenie procesów regeneracyjnych naturalnie występujących w skórze.
Więcej o samych rozstępach jak i sposobach walki z nimi przeczytacie na blogu http://rozstep.blogspot.com a sprawdzone kosmetyki do walki z rozstępami znajdziecie w sklepie internetowym Naturica.pl

Artykuł znajduje się także na stronie Przepis na kobietę.pl

niedziela, 11 sierpnia 2013

Dlaczego kwas hialuronowy pozwoli Ci dłużej zachować młody wygląd?

Kwas hialuronowy - już sama jego nazwa wprowadza w błąd. Bo tak naprawdę związek ten nie jest kwasem a biopolimerem - czyli polisacharydem, który naturalnie występuje w naszym organizmie i co więcej jest przez nas produkowany. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku kolagenu i elastyny powstaje w skórze właściwej - jest wytwarzany przez fibroblasty. Kwas hialuronowy jest naturalnym składnikiem, który wchodzi w skład substancji znajdującej się między komórkami w skórze właściwej. Mówiąc prościej - wszystkie komórki skóry - a także włókna podporowe - utrzymujące naszą skórę w dobrym - bezzmarszczkowym stanie - zawieszone są w żelu - którego głównym składnikiem jest kwas hialuronowy.
To właśnie ten kwas sprawia, że skóra ma odpowiednią gęstość i objętość - jest odpowiednio nawilżona - a przez to grubsza i mocniejsza. Co ciekawe jeden gram kwasu hialuronowego może zatrzymać ok 6% wody. Zaledwie jedna cząsteczka tego kwasu jest w stanie związać ok 250 cząsteczek wody.
Obrazowo - kwas hialuronowy można porównać do gąbki - która wchłania i zatrzymuje wodę w skórze - dzięki czemu wyglądamy młodo i kwitnąco. Nasza skóra jest napięta, nawilżona, jakby promieniała wewnętrznym blaskiem.
I właśnie dlatego kwas hialuronowy hialuronowy  coraz częściej znajduje się w
Ultra nawilżający krem z kwasem hialuronowy Ava Laboratorium
kosmetykach na zmarszczki.
Jego stosowanie przyczynia się do wytworzenia cienkiego niewidzialnego filmu na powierzchni skóry. Ten film chroni przed utratą wilgoci oraz wspiera naturalne mechanizmy ochronne naszej skóry, przyczynia się do poprawy napięcia skóry - dzięki czemu wyglądamy młodziej.

Niestety historia lubi się powtarzać. W wyniku starzenia się nasz organizm z roku na rok wytwarza coraz mniej kwasu hialuronowego (podobnie jak kolagenu i elastyny) przez co na naszej skórze coraz wyraźniej widać upływ lat.
Dlatego też w celu zachowania optymalnego nawilżenia skóry warto stosować kosmetyki z kwasem hialuronowym. Można też wstrzykiwać go sobie pod skórę w trakcie mezoterapii. Wybór metody zależy od upodobań i zasobności portfela.
Najważniejsze jednak - bez względu na wybrany sposób dostarczania go naszej skórze - by wszelkimi dostępnymi sposobami zwiększać jego ilość w naszej skórze. Dzięki niemu dłużej będziemy wyglądać młodo, dodatkowo jest to naprawdę tania alternatywa/uzupełnienie dla kolagenu

czwartek, 11 lipca 2013

Receptury z Apteczki Babci Agafii – dlaczego rosyjskie kosmetyki robią furorę w Polsce??



Całkiem niedawno – bo nawet nie miesiąc temu otrzymałam e-mail od jednej z klientek naszego sklepu. Dopytywała się w nim czy nie mamy zamiaru wprowadzić do sklepu rosyjskich naturalnych kosmetyków. Najbardziej zależało jej na kosmetykach z serii Babci Agafii. Pisała że lubi kosmetyki BingoSpa, Sylveco i te rosyjskie właśnie. I brakuje jej sklepu, w którym jednocześnie mogłaby zaopatrzyć się w produkty tych 3 różnych firm. BingoSpa, Sylveco, dr Dudę mamy już na stanie, ale o rosyjskich do tamtego momentu nawet nie pomyślałam. Szczerze mówiąc, wtedy po raz pierwszy zainteresowałam się tą serią. Po bliższym przyjrzeniu się produktom i uzgodnieniach z hurtownią udało się. Od teraz naturalne kosmetyki rosyjskie dostępne są i u nas. Oczywiście nie wszystkie, ale obiecujemy, że stopniowo będziemy zwiększać ofertę sklepu.

A na czym polega fenomen rosyjskich kosmetyków – w tym tych z Apteczki Babci Agafii? 


Myślę, że bazuje na coraz większej świadomości konsumentów. Mamy już serdecznie dość zanieczyszczonego środowiska, niskiej jakości kosmetyków, które tylko z nazwy mają nam pomóc, a w których tak naprawdę aż kipi od chemii. Chemii, która uczula i jeszcze bardziej obciąża naszą skórę. Dlatego też coraz więcej z nas poszukuje naturalnych kosmetyków, albo półproduktów kosmetycznych, z których same jesteśmy w stanie stworzyć sobie proste kremy, maski, oleje do pielęgnacji ciała.
A kiedy brakuje nam weny i czasu na produkcję kosmetyków w domu – coraz częściej wolimy sięgnąć po takie, które na pewno nam nie zaszkodzą. Które bazują na naturalnych ekstraktach i składnikach, pochodzących często z ekologicznych upraw. A jeśli dodatkowo powstają w oparciu o wiekową wiedzę i sprawdzone tradycyjne receptury stosowane przez nasze babcie i prababcie – to tym chętniej sięgamy po nie.

I tak właśnie postąpiła firma Piervoe Reshenie – która w 2002 roku opracowała i wprowadziła na rynek serię kosmetyków znaną pod nazwą Receptury czy Apteczka Babci Agafii. Tytułowa Babcia Agafia to nikt inny jak znana uzdrowicielka i zielarka Agafia Ermakowa żyjąca na Syberii. Przekazywaną z pokolenia na pokolenie wiedzę o działaniu i stosowaniu ziół syberyjskich spisała i w ten sposób możliwe było wykorzystanie jej wiedzy do produkcji ekologicznych, często certyfikowanych kosmetyków.

Kosmetyki Z apteczki Babci Agafii charakteryzują się ogromną ilością ekstraktów i olei roślinnych połączonych ze sobą w ten sposób, by pomóc na wiele dręczących nas do tej pory dolegliwości. Od kosmetyków wzmacniających włosy, pomagających uporać się z łuszczycą, po łagodzące bóle mięśniowe i reumatyczne  czy ukąszenia po komarach. Jak wszechstronna była wiedza zielarki – tak wszechstronne i co ważniejsze działające (przeprowadzone zostały badania potwierdzające ich skuteczność) są kosmetyki z tej serii.

Jeśli do tego dodamy:

  •  Zastosowanie naturalnych surowców pochodzących z ekologicznych upraw na Syberii i w rejonie jeziora Bajkał
  • Rygorystyczny nadzór nad jakością wytwarzanych kosmetyków potwierdzony międzynarodowym certyfikatem dla kosmetyków organicznych ICEA
  • Korzeń mydlnicy lekarskiej, która zawiera naturalne saponiny. Wykorzystywany jest jako baza myjąca (tworzy ogromną pianę) szamponów i płynów do kąpieli
  • Wykorzystywanie do produkcji kosmetyków olei tłoczonych na zimno – dzięki czemu zachowują swoje korzystne właściwości
  • Opakowanie estetyczne i spełniające normy kosmetyków organicznych (bez PCV)



Mamy przepis na sukces  :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...