czwartek, 11 lipca 2013

Receptury z Apteczki Babci Agafii – dlaczego rosyjskie kosmetyki robią furorę w Polsce??



Całkiem niedawno – bo nawet nie miesiąc temu otrzymałam e-mail od jednej z klientek naszego sklepu. Dopytywała się w nim czy nie mamy zamiaru wprowadzić do sklepu rosyjskich naturalnych kosmetyków. Najbardziej zależało jej na kosmetykach z serii Babci Agafii. Pisała że lubi kosmetyki BingoSpa, Sylveco i te rosyjskie właśnie. I brakuje jej sklepu, w którym jednocześnie mogłaby zaopatrzyć się w produkty tych 3 różnych firm. BingoSpa, Sylveco, dr Dudę mamy już na stanie, ale o rosyjskich do tamtego momentu nawet nie pomyślałam. Szczerze mówiąc, wtedy po raz pierwszy zainteresowałam się tą serią. Po bliższym przyjrzeniu się produktom i uzgodnieniach z hurtownią udało się. Od teraz naturalne kosmetyki rosyjskie dostępne są i u nas. Oczywiście nie wszystkie, ale obiecujemy, że stopniowo będziemy zwiększać ofertę sklepu.

A na czym polega fenomen rosyjskich kosmetyków – w tym tych z Apteczki Babci Agafii? 


Myślę, że bazuje na coraz większej świadomości konsumentów. Mamy już serdecznie dość zanieczyszczonego środowiska, niskiej jakości kosmetyków, które tylko z nazwy mają nam pomóc, a w których tak naprawdę aż kipi od chemii. Chemii, która uczula i jeszcze bardziej obciąża naszą skórę. Dlatego też coraz więcej z nas poszukuje naturalnych kosmetyków, albo półproduktów kosmetycznych, z których same jesteśmy w stanie stworzyć sobie proste kremy, maski, oleje do pielęgnacji ciała.
A kiedy brakuje nam weny i czasu na produkcję kosmetyków w domu – coraz częściej wolimy sięgnąć po takie, które na pewno nam nie zaszkodzą. Które bazują na naturalnych ekstraktach i składnikach, pochodzących często z ekologicznych upraw. A jeśli dodatkowo powstają w oparciu o wiekową wiedzę i sprawdzone tradycyjne receptury stosowane przez nasze babcie i prababcie – to tym chętniej sięgamy po nie.

I tak właśnie postąpiła firma Piervoe Reshenie – która w 2002 roku opracowała i wprowadziła na rynek serię kosmetyków znaną pod nazwą Receptury czy Apteczka Babci Agafii. Tytułowa Babcia Agafia to nikt inny jak znana uzdrowicielka i zielarka Agafia Ermakowa żyjąca na Syberii. Przekazywaną z pokolenia na pokolenie wiedzę o działaniu i stosowaniu ziół syberyjskich spisała i w ten sposób możliwe było wykorzystanie jej wiedzy do produkcji ekologicznych, często certyfikowanych kosmetyków.

Kosmetyki Z apteczki Babci Agafii charakteryzują się ogromną ilością ekstraktów i olei roślinnych połączonych ze sobą w ten sposób, by pomóc na wiele dręczących nas do tej pory dolegliwości. Od kosmetyków wzmacniających włosy, pomagających uporać się z łuszczycą, po łagodzące bóle mięśniowe i reumatyczne  czy ukąszenia po komarach. Jak wszechstronna była wiedza zielarki – tak wszechstronne i co ważniejsze działające (przeprowadzone zostały badania potwierdzające ich skuteczność) są kosmetyki z tej serii.

Jeśli do tego dodamy:

  •  Zastosowanie naturalnych surowców pochodzących z ekologicznych upraw na Syberii i w rejonie jeziora Bajkał
  • Rygorystyczny nadzór nad jakością wytwarzanych kosmetyków potwierdzony międzynarodowym certyfikatem dla kosmetyków organicznych ICEA
  • Korzeń mydlnicy lekarskiej, która zawiera naturalne saponiny. Wykorzystywany jest jako baza myjąca (tworzy ogromną pianę) szamponów i płynów do kąpieli
  • Wykorzystywanie do produkcji kosmetyków olei tłoczonych na zimno – dzięki czemu zachowują swoje korzystne właściwości
  • Opakowanie estetyczne i spełniające normy kosmetyków organicznych (bez PCV)



Mamy przepis na sukces  :)

sobota, 6 lipca 2013

Olej kokosowy - do czego można go użyć w kosmetyce ??


Na rynku obecnie dostępnych jest niezliczona ilość kosmetyków, w tym naturalnych, olejków, półproduktów i innych wszelkiego rodzaju mazideł. Ja jednak dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny znany od wieków i uwielbiany za właściwości olej kokosowy. Chociaż jest olejem – nie ujrzycie go w płynnej postaci tylko stałej (taka mała ciekawostka). Od wieków stosowany zarówno w medycynie ludowej jak i kosmetyce. W XX wieku w wyniku nagonki  medialnej mocno zniesławiony – teraz na nowo wraca do łask i przekonuje do siebie coraz większe rzesze kobiet. A wszystko to zawdzięcza swoim naturalnym, niezwykle skutecznym działaniem.


Po pierwsze ale wcale nie najważniejsze olej ten idealnie sprawdzi się w walce o piękne, gęste i zdrowo wyglądające włosy.  Dzięki swej specyficznej budowie, jest jednym z nielicznych olei, które potrafią wniknąć w strukturę włosa, dzięki czemu szybko zauważysz jak Twoje włosy stają się mocne, lśniące i miękkie. Przy okazji (jeśli będziesz wmasowywać go w skórę głowy) wzmocni również cebulki Twoich włosów i aktywnie będzie przeciwdziałał ich nadmiernemu wypadaniu.  Stosowanie olejku kokosowego przyczyni się do poprawy ukrwienia Twojej głowy – dzięki czemu i Twoje włosy będą lepiej odżywione. Pomoże Ci także w walce z łupieżem.  A jeśli masz problem z rozdwajającymi się końcówkami – wystarczy niewielką ilość kosmetyku systematycznie nakładać na tą część włosów by szybko zauważyć wyraźną poprawę. A te wszystkie całkiem przyjemne właściwości zawdzięcza swojemu składowi, z którego na uwagę zasługują dobroczynne kwasy tłuszczowe, witaminy i takie minerały jak: magnez, potas, wapno i żelazo

Intensywnie i efektywnie przeciwdziała powstającym oznakom starzenia się na naszej skórze. I nie mam tu na myśli samych zmarszczek. Częściej większąolej kokosowa i bardziej dokuczliwą zmorą kobiet są coraz większe i coraz częściej pojawiające się zmiany wątrobowe na skórze. To te brązowe placki, znamiona, które wyskakują na całym naszym ciele, ale szczególnie na rękach są bardzo widoczne i co tu długo mówić – szybko zdradzają nasz prawdziwy wiek. Zmiany wątrobowe nie tak łatwo usunąć – i jeśli się pojawiają to już po prostu są. Jest jednak nadzieja – olej kokosowy. Oczywiście nie obiecam Wam że usunie te przebarwienia które już są na Waszym ciele. Co najwyżej zredukuje je. Za to mogę Was zapewnić że stosowanie oleju kokosowego zapobiegnie powstawaniu kolejnych zmian wątrobowych. Więc jeśli to właśnie te brązowe przebarwienia są dla Ciebie większym zmartwieniem niż zmarszczki, z którymi już umiesz walczyć – sięgnij po olej kokosowy.
Walczy z suchą skórą. Bez względu na porę roku nasza skóra jest ciągle poddawana na działanie niekorzystnych warunków środowiskowych. A to palące słońce, a to zimny deszcz i wiatr, a to śnieg i dokuczający mróz.  Nic więc dziwnego że w takich warunkach nasza skóra woła o pomoc. Jest sucha, szorstka i szara. Potrafi się łuszczyć jak skóra węża – co wcale miłe i przyjemne nie jest.  Ale to nie koniec naszych problemów z suchą skórą. Tym bardziej że olejek kokosowy był używany jako krem przeciwsłoneczny przez tubylców na długo przed tym zanim taki trend pojawił się w kosmetyce.
Nie tylko przyroda dokłada naszej skórze. Często robimy także my to sami.  Nie wiem czy wiecie – ale nasze ciało jest otoczone warstwą ochronną, która zbudowana jest w 40 – 60 % z kwasów tłuszczowych. Ta warstwa ochronna charakteryzuje się niskim ph = 5, którego jednym z ważniejszych zadań jest ochrona naszego organizmu przed szkodliwymi bakteriami, którym taki odczyn naszego ciała wyraźnie nie służy. Jednakże my sami – często kilka razy dziennie (szczególnie w upalne dni) niszczymy naszą warstwę ochronną – myjąc się po prostu. Kąpiel czy szybki prysznic  niszczy naszą ochronną warstwę lipidową i w ten sposób wystawiamy się na atak baterii. Tym bardziej że odbudowa naszej ochrony trwa kilka godzin – w czasie których już zaliczymy kolejne mycie.
Oczywiście rozwiązanie polegające na zaprzestaniu kąpieli nie wchodzi w grę. Być może dzięki temu będziemy zdrowsi i bardzie odporni, ale naprawdę mam wątpliwości czy bardziej lubiani J Rozwiązaniem tej wydawałoby się sytuacji bez wyjścia zastosowanie olejku kokosowego po kapieli. Zawiera on podobnie jak nasza warstwa tłuszczowa – odpowiednie lipidy, które działają antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Dodatkowo świetnie nawilża i chroni skórę przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi
Choroby skóry takie jak łuszczyca, zapalenia czy egzemy. Z tym problemem również olejek kokosowy jest sobie w stanie świetnie poradzić. Łagodzi objawy tych chorób nie podrażniając dodatkowo skóry i chroniąc przed szkodliwym promieniowaniem UV jednocześnie.
Poradzi sobie także ze zmyciem makijażu z twarzy i oczu. I będzie niezastąpiony w tej roli jeśli jesteś właścicielką bardzo wrażliwej albo suchej skóry. W tym wypadku nic nie sprawdzi się u Ciebie tak dobrze jak olejek kokosowy

wtorek, 2 lipca 2013

Balsam do stóp Bingo Spa - nadmiernie pocące się, brzydko pachnące stopy - opinia http://nuneczkatestuje.blogspot.com

Lato to pora roku, która także bywa kapryśna. Przykładem może być chociażby pogoda z ostatnich dni-ni to ciepło, ni to zimno, ale w sandałach na dwór nie da się wyjść. Z kolei w butach zakrytych, choćby to były zwykłe, szmaciane trampki noga się poci... No i tu z pomocą przychodzi nam kremik od Bingo Spa :)
Balsam do stóp Bingo Spa - nadmiernie pocące się, brzydko pachnące stopy

OPAKOWANIE

   Plastikowy słoiczek, z prostą etykietką i czarną zakrętką. Bardzo nietypowe jak na produkt do stóp, bo wszystkie kremy czy balsamy, które widziałam do tej pory były w tubkach. Tubki są wygodne, ale ciężko wydobyć z nich produkt do samego końca, słoiczek niewątpliwie to ułatwia, choć przez to aplikacja jest mniej higieniczna.

ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest bardzo delikatny, niedrażniący, kiedy się mocniej "zaciągniemy" to wyraźnie czuć olejek miętowy, pachnie trochę jak miętowa guma do żucia.
   Konsystencja jest nietypowa, bardziej przypomina masło niż balsam, ponieważ jest dość zbita i twarda. Nie sprawia jednak żadnego problemu z nakładaniem czy rozsmarowywaniem balsamu. Dość szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej, tłustej warstwy na skórze.
DZIAŁANIE

   Balsam ma przede wszystkim chronić stopy przed poceniem. Olejek miętowy oraz tlenek cynku wydają się idealnymi "ochroniarzami" naszych stóp. Rzeczywiście-zaraz po posmarowaniu na skórze odczuwa się lekki, ale bardzo przyjemny "chłodek". To uczucie utrzymuje się na stopach przez jakieś pół godziny od posmarowania. Bardzo mi się ono podoba, ponieważ mam wtedy uczucie "świeżych" stóp, szkoda tylko, że efekt tak szybko znika. Co do ochrony przed poceniem- jeśli oczekujemy, że będzie nas chronił przed poceniem przez cały dzień, no to niestety się zawiedziemy. Jeśli wychodzimy sobie na dwór na godzinkę czy dwie w zakrytych butach, nawet jak jest ciepło, to ten krem zapewni nam świeżość stóp. Natomiast przy dłuższych wyjściach stopy są chronione tylko przez jakiś czas, potem znów się pocą. Na szczęście dość umiejętnie chroni stopy przed przykrym zapachem, nawet kiedy się spocą, a były posmarowane tym balsamem, to nie pachną nieprzyjemnie.
   Podoba mi się także fakt, że balsam zmiękcza stopy (dziękuję ci wosku pszczeli!). Nawet jeśli pumeksu użyło się np. tydzień wcześniej, a ma się skłonności do szybkiego rogowacenia naskórka na piętach (ja mam), to przy codziennym stosowaniu balsamu pięty pozostają miękkie i gładkie. Niestety- bez pumeksu sam z siebie nie radzi sobie ze zrogowaciałymi piętami.
   Ogólnie jestem dość zadowolona z tego produktu, ale nie jestem w stanie go używać zgodnie z zaleceniami producenta (nakładać 2 razy dziennie na czyste i umyte stopy). Kiedy przez cały dzień jestem gdzieś w rozjazdach, nie ma szans na to abym sobie mogła pozwolić na umycie stóp (myślę, że ludzie krzywo by patrzyli na takie zachowanie np w publicznej toalecie) i smarowanie ich kremem. Być może to dlatego nie chroni moich stóp przed poceniem tak dobrze jak powinien. 
CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Balsam kosztuje ok 11 zł (zależy od sklepu). Mój egzemplarz pochodzi ze sklepu internetowego Naturica.pl i możecie nabyć taki sam TUTAJ. Szukajcie go także w sklepach stacjonarnych, które oferują produkty Bingo Spa ;)
   Dodam, że dzięki swojej konsystencji jest BARDZO wydajny i niewielka ilość wystarczy, aby nałożyć go na stopy.
 
PLUSY:
-opakowanie pozwala na zużycie produktu do końca (słoiczek)
-delikatny, lekko miętowy zapach, nie drażniący nosa
-nietypowa, zbita konsystencja- dzięki temu balsam nie jest "leisty"
-szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy
-po nałożeniu daje uczucie przyjemnego chłodu (które niestety długo się nie utrzymuje :( )
-zmiękcza stopy
-chroni przed przykrym zapachem
-bardzo wydajny
MINUSY:
-mimo, że zmiękcza stopy, to ze zrogowaciałymi piętami bez pumeksu sobie nie poradzi
-jak dla mnie niewystarczająca ochrona przed poceniem stóp
 

niedziela, 23 czerwca 2013

Rabaty rozdaję:) Tym razem 15 %

Kto chce 15% rabat??
Chciałabym Ci serdecznie podziękować w dość nietypowy sposób za to, że mimo tak wielu różnych możliwości w Internecie zdecydowałaś się na poświęcenie swojego czasu i zapoznanie się z ofertą sklepu Naturica

Dlatego do najbliższego czwartku
do północy możesz zamówić najlepiej sprzedające się kosmetyki w sklepie Naturica - kosmetyki firmy BingoSpa 15% taniej przy zakupach powyżej 50 zł
Wystarczy, że w miejsce kuponu rabatowego wpiszesz hasło
Naturica - fajnie że o nas słyszałaś
Ponieważ jest to bardzo korzystna oferta - zdecydowałam się że kupon umożliwiający 15% rabat w sklepie będzie ważny tylko przez kilka dni - a więc do czwartku 27 czerwca
Z tak dużą promocją nie startujemy zbyt często - ale w ten sposób chcę Ci podziękować że jesteś ze mną.
Promocja kończy się w najbliższy czwartek o północy
Myślę że to dobre powody by skorzystać z niej teraz
Do Usłyszenia
Urszula Ochocka
Ps. Jeśli byłaś/jesteś naszym klientem - promocja jaką Ci oferujemy to 25% tańsze kosmetyki BingoSpa. Jeśli jeszcze nie słyszałaś o tej ofercie - wejdź na pocztę. Jeśli dalej nie ma tam maila d nas - zaloguj się do sklepu i wyraź zgodę na otrzymywanie newslettera. Na pewno jeszcze wyślemy maila z obowiązującym kodem. Ewentualnie napisz do mnie;) Jeśli jesteś naszym klientem - na pewno napiszę Ci co to za kod :)

wtorek, 11 czerwca 2013

Lubicie konkursy?? My też

Dlatego też spieszę Wam donieść że jest organizowany kolejny konkursik, w którym na pewno warto wziąć udział.
Warunki są banalnie proste a do wygrania bon o wartości 100 zł do wydania w naszym sklepie.
Więc jeśli ktoś ma ochotę na darmowe kosmetyki - zapraszam do wzięcia udziału :)


Ps. Obserwujcie nas pilnie - bo to nie koniec miłych niespodzianek w tym miesiącu...

O szczegółach niedługo się dowiecie ...
na  blogach oczywiście

wtorek, 4 czerwca 2013

No wreszcie - rozstrzygnięcie konkursu

Na samym wstępie chciałabym Was przeprosić że tyle to trwało.
Niestety częściowo z przyczyn niezależnych ode mnie, częściowo z braku czasu nie miałam kiedy usiąść i solidnie zapoznać się z treściami przysłanymi w mailach konkursowych.
Na szczęście udało mi się wczoraj wygospodarować odpowiednią ilość czasu i ogłaszam rozstrzygnięcie konkursu :
Osoby, które zdobyły nagrody w naszym konkursie dostaną osobną informację na e-mail :) Tutaj również podam e-maile zwycięzców


I miejsce - bon o wartości 100 zł - trafia do fantazyjneupominki@poczta.fm - za obszerne opisanie bardzo wielu produktów znajdujących się w ofercie sklepu Naturica.pl

II miejsce - bon o wartości 70 zł - otrzymuje karolina.rozum@gmail.com za szczegółowy opis działania kosmetyków

III miejsce - bon o wartości 50 zł - został przyznany beata.aga@wp.pl - za szczerą i obszerną opinię

Nagrody pocieszenia - bony o wartości 30 zł:

chocoo.lady92@gmail.com
natalia2801@interia.pl
joasia.gawarecka@gmail.com

Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratulujemy. A informacje o bonach z "instrukcją obsługi" postaram się wysłać do końca tygodnia

niedziela, 5 maja 2013

Brzoza - dlaczego trafiła do kremów??



Ma pstrą, popękaną korę, zielone ząbkowane lub trójkątne liście dochodzące do 10 cm, kwitnie od kwietnia do maja – brzoza – jedno z najpiękniejszych i najpopularniejszych drzew spotykanych w Polsce.

Brzoza od wieków była symbolem Matki Ziemi. Kojarzona z płodnością, wzrostem i siłą. Niegdyś uważano, że brzoza to drzewo, które sprawuje opiekę nad innymi, praktykowano medytacji w jej pobliżu, by kontaktować się z bóstwami. Indianie wierzyli, że brzoza jest nośnikiem energii, wsparcia i pokrzepienia, Celtowie natomiast, że kontakt z brzozą ułatwia prowadzenie nowych projektów. Zwiastunka wiosny, na której płatach kory robiono notatki, a gałązki używano do dekoracji chat i ołtarzy, od wieków miała bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. W Polsce, nasze babki i prababki zbierały jej pączki, liście, korę, a nawet rosnącą na niej hubę, by produkować domowej roboty lekarstwa na przeróżne dolegliwości. Reumatyzm czy przeziębienie leczono nalewką, sok z brzozy oczyszczał krew, a z kory brzozowej robiono dziegieć, który doskonale radził sobie z egzemą, grzybicą i wszelkiego rodzaju liszajami.
http://naturica.pl/c/71/sylveco-kosmetyki.html
Dzisiaj niewiele się zmieniło. Brzoza nadal wykorzystywana jest do leczniczych celów, coraz częściej  w kosmetyce i medycynie. Sok brzozowy i inne produkty na bazie tego drzewa można kupić w sklepach zielarskich. Zanim jednak zadecydujesz, z której opcji skorzystać musisz wiedzieć dlaczego to właśnie brzoza ci pomoże. Otóż dlatego, e że w brzozie znajduje się betulina i kwas betulinowy. Te dwa związki sprawiają, że jest wyjątkowa i niezastąpiona, a jej dodatek sprawia, że kosmetyk działa cuda. Zarówno betulina jak i kwas betulinowy są doskonałymi przeciwutleniaczami, mają działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalne, przeciwświądowe, regulują wydzielanie sebum, hamują powstawanie zmian trądzikowych oraz pobudzają syntezę kolagenu i elastyny. Dlatego właśnie warto mieć w swojej kosmetyczce kremy z dodatkiem brzozy. Jednak sprawdzajmy dokładnie skład wybranego specyfiku, by się upewnić, że do produkcji zostały wykorzystane surowce naturalne, a nie przetworzone chemicznie koncentraty.
Najszersze wykorzystanie mają liście, z których wyciąg działa moczopędnie, przeciwreumatycznie i wspomaga przemianę materii. Jednak liście są także wykorzystywane do leczenia chorób skóry i włosów. Łuszczyca czy łojotok, to choroby, które nie dość, że są bardzo uciążliwe to dodatkowo, odporne na kosmetyki albo wrażliwe na zawarte w nich konserwanty i sztuczne polepszacze. Dlatego jeżeli cierpisz na jedną z tych dolegliwości stosuj tylko sprawdzone specyfiki. Możesz wybrać się do lasu w poszukiwaniu liści oraz kory brzozy i samodzielnie sporządzić lekarstwo na skórne dolegliwości, albo… wybrać sprawdzone, naturalne kosmetyki brzozowe.


Na koniec, szybkie podsumowanie dlaczego brzoza jest dobra dla skóry, czyli brzoza w pigułce:

  • chroni skórę przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi i rakotwórczymi
  • pobudza produkcję elastyny i kolagenu
  • zmniejsza zmiany skórne, obrzęk i likwiduje objawy świądu
  • hamuje rozwój bakterii odpowiadających za trądzik różowaty, atopowe zapalenie skóry, łuszczycę

 „Brzoza leczy smutki i depresję, gdy trapią cię jakieś problemy, zwróć się z pomocą do brzozy” – przekonują ekolodzy i miłośnicy przyrody, wierzący w przesądy z dawnych lat. Możesz pójść do lasu, przytulić się do brzozy i szeptać jej do „kory”, by pomogła ci pozbyć się trądziku, albo kupić krem brzozowy i czekać na efekt, który przyjdzie zaskakująco szybko.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Konkurs, Konkurs, konkurs



Uwaga Uwaga. W sklepie Naturica.pl rusza kolejny konkurs.
Do wygrania 6 bonów na zakupy w sklepie Naturica.pl o wartości:
I miejsce 100 zł,
II miejsce 70 zł
III miejsce 50 zł
oraz 3 nagrody pocieszenia po 30 zł  każdy bon.

Dla kogo konkurs - dla osób zarejestrowanych w sklepie Naturica.pl
(W sklepie Naturica.pl zarejestrować może się każdy kto ma na to ochotę - rejestracja jest bezpłatna. Dzięki rejestracji zawsze będziecie na bieżąco z promocjami i konkursami w naszym sklepie

Czas trwania konkursu - 21-04-2013 2- do 21-05-2013 czyli równy miesiąc

Zasady konkursu: W konkursie może wziąć udział każdy, kto spełnia powyższe warunki oraz kto  przyśle opinie o jakimkolwiek kosmetyku znajdującym się w sklepie Naturica.pl Najciekawsze opinie o kosmetykach nagrodzimy wymienionymi wyżej bonami. Każda opinia o kosmetyku to szansa na nagrodę. Jedna osoba może przysłać dowolną ilość opinii o kosmetykach (opinie muszą dotyczyć różnych kosmetyków. Zasada - 1 opinia na 1 kosmetyk). Opinia musi się składać przynajmniej z 3 zdań na temat kosmetyku. Opinie typu, jest super polecam, nie sprawdził się, miałam lepsze, gorsze - nie będą brane pod uwagę w konkursie

Biorąc udział w konkursie wyrażasz jednocześnie zgodę na publikację przesłanych

opinii na stronie sklepu Naturica.pl, blogach firmowych oraz na Facebooku.
Zgłoszenia z opisem produktów należy zgłaszać na mail

biuro@naturica.pl z tytułem wiadomości - konkurs

Zapraszamy do zabawy

Ps. Rejestracja w sklepie Naturica.pl to tylko chwila. Można skorzystać z opcji logowania się danymi z konta z Alegro.pl
Wystarczy kliknąć na napis zaloguj się znajdujący się na górze strony. Następnie wybrać ikonkę Allegro - aukcyjny młotek w kolorze brązowym.
Wpisać dane konta Allegro - wyrazić zgodę na udostępnienie danych i już:)
Jest się zarejestrowanym klientem sklepu Naturica.pl i można brać udział w konkursie

niedziela, 14 kwietnia 2013

Olej zamiast kremu do twarzy - dlaczego warto

W sposobach pielęgnacji twarzy i ciała, zauważa się nurt, powodujący odejście od sztucznych kosmetyków, a powrót do naturalnych sposobów dbania o wygląd i kondycję swojej cery. Jednym z ,przejawów takich działań jest chociażby olejowanie twarzy. Zwolenniczki tej metody chwalą sobie używanie olejów naturalnych ekologicznych, które lepiej wpływają na zdrowie ich skóry, niż niejeden krem.
Sceptycy, pewnie wskażą na ryzyko zapychania skóry przez olej. To prawda, jednak aby tego uniknąć wystarczy dobrać odpowiedni jego rodzaj do swojego typu cery. Jak wiele zastosowań mają kremy, tak samo różne oleje w inny sposób będą dbały o naszą cerę. Na ich korzyść przemawia wysoka wydajność. Już niewielka ilość oleju wystarcza, by nałożyć go na całą twarz. Ceny prezentują się różnie, jednak niejednokrotnie oleje są tańsze od kremów, albo wystarczają na dłużej. Ich dobroczynne działanie zostało potwierdzone przez wiele zadowolonych kobiet, które już dawno zapomniały o stosowaniu kremów. Oleje znakomicie oczyszczają cerę, wyrównują jej koloryt, zmniejszają pory. Skóra staje się miękka i gładka w dotyku. Zła reakcja skóry na pierwsze spotkanie z olejem jest zupełnie normalna. Skóra przyzwyczajona do kremów z czasem przywyknie do nowego sposobu jej pielęgnacji, wystarczy uzbroić się w cierpliwość i przeczekać cięższy okres. Wbrew pozorom oleje całkiem sprawnie wchłaniają się w skórę, a do tego znakomicie nadają się do wykonania codziennego masażu twarzy.
olej z oliwekOlej z oliwek to najbardziej rozpowszechniony składnik mikstur kosmetycznych, dzięki niemu skóra staje się jędrna i sprężysta, doskonale też nawilży wysuszone miejsca. Podstawą młodości jest kolei olej arganowy. Stanowi on źródło witaminy E, kwasów tłuszczowych. Olejek makadamia pomoże w ujędrnianiu, wygładzaniu, a nawet leczy blizny np. z trądziku. Bogactwo minerałów i wiele różnych zastosowań ma olejek migdałowy. Bardzo popularny jest też olej z winogron i lniany, z racji ich łatwego zakupu. Do wyboru jest również olej z awokado, kokosowy czy różany.
Pamiętajmy by wybierać oleje tłoczone na zimno, niefiltrowane, które posiadają pełen zestaw korzystnych składników. Szeroki wybór olejów sprawia, że każdy może dostosować odpowiedni do swoich potrzeb i oczekiwań, wystarczy rozejrzeć się za oczekiwanym przez nas działaniem. Można również połączyć działanie kilku olei by uzyskać interesujący nas rezultat.

niedziela, 17 marca 2013

Złap zajączka - wiosenna zabawa z Naturica.pl

 Za oknem - przynajmniej u mnie ciągle mrożnie, śnieżnie i zimowo. Mimo że już za kilka dni będziemy mieli Pierwszy dzień wiosny.
Zima zdaje się też nie przejmować zbliżającymi się wielkimi krokami Świętami Wielkanocnymi.

Dlatego dla rozruszania nas i Was - proponujemy wiosenną zabawę.

Złap zajączka z koszyczkiem - w którym znajduje się 5 jajeczek z rabatem na kosmetyki Bingo Spa.
Rabat na kosmetyki BingoSpa w wysokości 20% aktywny dla zamówień o wartości 100 zł

Raz dziennie o bliżej nieokreślonej porze dnia lub nocy na naszym blogu oraz na naszej stronie na Facebooku opublikujemy kupon rabatowy. Który będzie ważny tylko dla 5 pierwszych zamówień w danym dniu. Więc uważni obserwatorzy zostaną nagrodzeni :)
Zabawa zaczyna się jutro i będzie trwała do piątku 29 marca - więc wiele kuponów jest do wygrania :)


Na Facebooku wiadomo - będzie pojawiał się nowy wpis z
kuponem, natomiast na blogu kupon pojawi się w komentarzu
Zapraszamy do polubienia nas, zostania obserwatorem tak aby kuponu nie zgarnął ktoś inny i oczywiście do wzięcia udziału w zabawie

http://naturica-pl.blogspot.com/
http://www.facebook.com/plNaturica

Pozdrawiam z ciepłym wiosennym uśmiechem
Ula 

środa, 13 marca 2013

Spalacz tłuszczu L-karnityna w żelu i 6 Weidera - efekty ze zdjęciami

Dzisiaj nietypowy wpis - bo opinia i efekty jakie osiągnęła jedna z blogerek ćwicząc i smarując się L-karnityną. Warte obejrzenia - bo motywuje i to mocno :)


Tak jak pisałam wczoraj, dodaje zdjęcia i robię ogólne podsumowanie mojej walki z szóstką Weidera. Jak łatwo zauważyć od stycznia dość sporo centymetrów straciłam w pasie i biodrach. Czuje się o niebo lepiej, wcześniejsza moja figura była tragiczna. Mogę spokojnie ubierać bardziej obcisłe bluzki, nie muszę szukać luźnych wersji. Zaczynam podobać mi się to, co widzę w lustrze. Walka z szóstką Weidera się opłaciła.

Oto moje wyniki w porównaniu z początkiem ćwiczeń:

- straciłam 4,5 kg,
- w tali jestem węższa o 11 cm
- w biodrach o 9 cm

Efekty te, to:

- systematyczny trening z szóstka Weidera – te słowo systematyczny jest trochę górnolotne, bardzo często robiłam sobie przerwy, jeden, czasami dwa dni. Szóstkę Weidera wykonywałam prawie 60 dni

 - dieta – choć nie tak restrykcyjna jakby się wydawało – w ciągu dnia potrafiłam sięgnąć po ciasto, czy przy telewizorze zjeść paluszki, jednak starałam się zdrowiej odżywiać, lub rezygnować z części porcji,

 - zabiegi kosmetyczne – 3 razy dziennie smarowałam się l-karnityna w żelu. Rano, wieczorem i po wykonaniu powtórzeń z szóstki Weidera. Dzięki temu mam ładnie napiętą skórę na brzuchu. Pomogła również zwalczyć mi zbędne centymetry. Bardzo wysoko cenie ten kosmetyk. Smarowanie nim weszło mi w krew i stało się stałym punktem mojego dnia. Co tu dużo ukrywać, musi oddziaływać na tłuszczyk, bo inaczej nie osiągnęłabym takich efektów.
(odnośnie zapytań jakie dostałam -  gdzie kupuje l-karnityne - KLIK, tylko pamiętajcie najlepsze efekty w połączeniu z ćwiczeniami, ale obojętnie czy będzie to 6 Weidera czy jakiekolwiek inne:)))) 
Spalacz tłuszczu L-karnityna i zielona herbata BingoSpa 500ml


Na koniec ogólne podsumowanie szóstki Weidera – moim bardzo subiektywnym okiem:

Wady:

 - monotonia ćwiczeń – ciężko wytrwać te 42 dni, bardzo ciężko,
 - czasami pojawiające się bóle karku – zapewne z powodu niewłaściwej postawy podczas    ćwiczeń, ale ciężko wszystko zawsze wykonywać perfekcyjnie,
 - bóle brzucha – w pierwszych dniach treningu, później mijają,
- zakwasy – tu mi pomogła chłodząca l-karnityna,

Zalety:

 - efekty – co tu dużo ukrywać jedna podstawowa zaleta. Zresztą zobaczcie sami:




Efektów nie chce stracić, wręcz przeciwnie. Walczyć będę dalej. Na razie robię przerwę z 6 Weidera i poćwiczę inne ćwiczenia na brzuch. Zależy mi żeby zaczął wyglądać nie tylko ładnie z boku, ale i z przodu. Zatem od dziś będę robić brzuszki i jakieś ćwiczenia na boczki. Walka trwa dalej.


I link do bloga
http://6weideraija.blogspot.com/2013/03/szostka-weidera-efekty-po-42-dniach.html
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...