niedziela, 25 sierpnia 2013

Sprawdzony kosmetyk na rozstępy - opinia Misja Waga w dół

Dzisiaj nietypowy wpis - bo zapożyczony z innego bloga.Dlatego - zapraszam do lektury i oglądania zdjęć:)
Oraz na bloga dzięki któremu ten wpis powstał czyli http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/04/rozstepy-i-celulit-moja-walka-przed-i.html


Witajcie dziś tak długo wyczekiwana recenzja kosmetyku firmy BingoSpa   
Kolagenowo - algowy koncentrat Bingospa na rozstępy 500g
który mogłam dla Was  i dla siebie również :) przetestować dzięki wspaniałej firmie naturica.pl
Około pięć tygodni temu pisałam Wam o nim tu : http://misjawagawdol.blogspot.com/2013/03/kolejne-dni-may-kryzys-i-wspaniaa.html
I wspominałam na bieżąco w kolejnych postach :)

Uprzedzam, że poniższe zdjęcia ( mojego ciała ) nie będą przyjemne w oglądaniu bo po ciąży było ( bo już jest trochę lepiej) w masakrycznym stanie i do tego go za wieeele.

Zanim jednak powiem Wam coś o tym kosmetyku chciałabym Was zaprosić na konkurs firmy naturica.pl
do wygrania bardzo fajne nagrody więc warto spróbować swoich sił :) KONKURS 





Zacznę może od tego, że ja rozstępy i cellulit związany z przyrostem wagi ciała mam po ciąży czyli od jakiś ok 4,5 lat

Moje rozstępy nie są więc świeże, nie oszukujmy się również kremami itp. zabiegami nie usuniemy rozstępów tak aby całkiem nam zniknęły jeśli już się pojawiły.
Ale zdecydowanie możemy je zmniejszyć i sprawić, ze będą praktycznie nie widoczne a przede wszystkim nie wyczuwalne pod ręką i gładkie. A także możemy zapobiegać aby nie powstawały nam nowe.



Test - czyli jak, kiedy, i na jakie części ciała  stosowałam 



 Koncentrat stosuje od ponad 5 tygodni ( i zamierzam nadal - zużyłam jak na razie 3/4 opakowania 500g ) 







- 1-2 razy w tygodniu, czas ok 30 - 60 minut ( zalecane na opakowaniu 30 minut)
Uda, Brzuch i Pośladki
Body wrapping - bo do tego między innymi jest przystosowany Koncentrat BingoSpa
body wrapping to nic innego jak owijanie szczelnie części ciała na których wykonujemy zabieg. Dokładniej :
-smarujemy dokładnie problemowe części ciała
-owijamy te części kilka razy dość szczelnie folią spożywczą przeźroczystą
- tak owinięci wskakujemy najlepiej pod kocyk aby ogrzać ciało i wzmocnić działanie koncentratu
 - po określonym czasie rozcinamy folię nożyczkami i ściągamy
- wklepujemy koncentrat jeśli nie wszystko się wchłonęło 

(Uważam, że body wrapping jest świetnym zabiegiem i przede wszystkim skutecznym a w połączeniu z Koncentratem BingoSpa daje naprawdę super efekty)


Kremowanie- Uda,brzuch, biust, ręce-biceps,pośladki
- 1+ dziennie ( minimum raz dziennie) smarowałam koncentratem problematyczne miejsca, wykonując przy tym kilkuminutowy masaż - dla wzmocnienia działania można wspomóc masaż specjalnymi rolkami i innymi urządzeniami do masażu lub np. tak jak w moim przypadku maszyną masującą ( jeśli nie mamy takiej w domu możemy skorzystać z zabiegów na masażerze w siłowni)



ode mnie: 



Koncentrat ma bardzo fajne opakowanie i łatwo z niego wydobyć dużą ilość kosmetyku za jednym sięgnięciem. Do tego bardzo ładny zapach lekko pomarańczowy. W pierwszej chwili po nałożeniu bałam się, że koncentrat będzie się długo wchłaniał bo lekko sie kleił zaraz po nałożeniu, jednak bardzo sie zdziwiłam gdy już po kilku minutach 1-2 wchłonął się bez problemu a do tego nawet minimalnego klejenia a wręcz przeciwnie bardzo gładka i miękka skóra. a do tego koncentrat sprawia przyjemne uczucie po nałożeniu :) I ma przyjemną konsystencję lekko galaretowatą ale nie "obślizgłą" ani tłustą.



Do tego bardzo mi się spodobało, że nie trzeba nigdzie szukać jak go używać w zabiegach "salonowych" lub w domu a wszystko bardzo prosto napisane jest na etykiecie. 

Przyznaje się, że kiedy zaczęłam go stosować nie miałam zbyt wielkich oczekiwań co do rozstępów bo jednak "starych" rozstępów nie da się całkowicie usunąć kremami. 



Ale kto się interesuje chociaż trochę usunięciem rozstępów wie, ze główny składnik jaki na nie działa to 

 Kolagen - a jest jednym z głównych składników koncentratu więc to dawało mi nadzieję, że może jednak coś zdziała :) I nie przeliczyłam się bo chociaż starych rozstępów nie usunął to bardzo ale to bardzo zmniejszył ich wyczuwalność pod dotykiem, skóra zrobiła się naprawdę gładka a rozstępy płaskie ( Nawet mój M. to zauważył mówiąc mi jednego wieczoru, ze mam jakąś taką ładną i gładką oraz napiętą skórę na udach - a on takich rzeczy nie zauważa na co dzień ) Najbardziej wygładziły mi się rozstępy na udach, boczkach i biuście. A do tego nowe rozstępy które zaczynały powstawać m.in. na brzuchu zniknęły całkowicie. Cellulit najbardziej zniknął na udach oraz pośladkach.



Oraz to czego najbardziej oczekiwałam od koncentratu i body wrappingu czyli pozbycie się cellulitu. No i tak się stało :) mój cellulit zmniejszył się co jest widać gołym okiem - na żywo dużo bardziej, widzę różnicę zwłaszcza na nogach - tam gdzie nie dokładnie dojeżdżałam folią i nie wmasowywałam dokładnie czyli wewnętrzna strona ud w okolicach pachwin tam niestety moja skóra się nie poprawiła aż tak jak na udach w innych miejscach gdzie przykładałam do tego większą uwagę ( ale już to nadrabiam :) ) 



Bałam się również po poprzednich doświadczeniach z innymi kremami/ balsamami, że koncentrat mimo pojemności nie starczy mi na długo smarując tak wielkie powierzchnie ciała - pomyliłam się :) stosuję go praktycznie codziennie i nakładam go dużo gdy robię body wrapping jeszcze więcej a zużyłam przez ponad pięć tygodni ok 3/4 opakowania 






Plusy:

 - Etykieta - bardzo czytelna i zawiera wiele przydatnych informacji

- Opakowanie - duży otwór - łatwe "dozowanie", ładne i eleganckie, profesjonalne ( więc 

         nadaje się również do postawienia w salonie)  dodatkowe zabezpieczenie pod pokrywką,

- Konsystencja - łatwo się rozsmarowuje i jest przyjemna

- Wchłanianie - mimo pierwszego wrażenia - klejenia po chwili szybko się wchłania i skóra jest 

                             sucha i gładka  

- Wydajność - wystarczy już nie wielka ilość do wsmarowania w duże powierzchnie ciała i 

                         starcza na długo 

- Cena - za tak duże opakowanie i skuteczność oraz różnorodność działania naprawdę nie jest

               duża

- Skuteczność - mimo, że nie usunął "starych" rozstępów, znacznie je wygładził a nowo 

          powstające zlikwidował, zmniejszył znacznie cellulit, wygładził skórę, i zapobiega nowym 

             a do tego ujędrnia skórę 

- Profesjonalizm - można spokojnie stosować go w celu profesjonalnych gabinetowych

                           zabiegów body wrappingu 

- Szybkość - nie trzeba w nim spędzać dużo czasu bo już dwa razy w tygodniu po 30 minut 

                       wystarczą aby zobaczyć efekty 

- Pojemność - duże opakowanie które starcza na długo i nie musimy się martwić jeśli jesteśmy 

                  "większe"

-Skład - Posiada w swoim składzie najważniejsze składniki działające w walce z rozstępami i 

              cellulitem



Minusy:

- Przechowywanie - a dokładniej informacja jak przechowywać koncentrat, czyli w jakiej temperaturze itd. ( być może nie ma to znaczenia) ale ja swój chyba źle postawiłam - blisko kaloryfera i w dodatku z dostępem promieni słonecznych i nie znacznie ( naprawdę minimalnie) rozdzieliła się woda w opakowaniu - nie ma to takiego znaczenia bo po zamieszaniu już było okej i trzymam teraz w innym miejscu i już nic podobnego się nie zdarzyło ale podobna informacja na etykiecie na pewno byłaby pomocna :) - na skuteczność działania też nie miało to wpływu 



Poza stosowaniem Koncentratu, jestem na diecie ( a dokładniej po prostu ograniczam szkodliwe jedzenie ) do tego 1h x w tygodniu zumba, 1h x w tygodniu stretching, 1h x w tygodniu Step, ćwiczenia w domu, raz na kilka dni kilka minut na masażerze, peelingi kawowe (naturalne) i kosmetykami z drobinkami, + szorstka gąbka, solarium 3x 7 min,



Ja jestem zachwycona działaniem koncentratu i aż mam ochotę sięgnąć do Was abyście mogły dotknąć i na własne oczy zobaczyć efekty bo na żywo jest naprawdę jeszcze większa różnica. Czeka mnie jeszcze wiele dni z koncentratem oraz body wrappingiem bo moja skóra była bardzo zaniedbana, ale cieszę się, że mam coś skutecznego i super efekty :) z pewnością za jakiś czas znów pokażę Wam kolejne efekty działania po jeszcze dłuższym czasie - sama nie mogę się  już doczekać :)


Ślicznie dziękuję Pani Urszuli i firmie naturica.pl za udostępnienie mi kosmetyku i możliwość przetestowania na sobie i uzyskania takich efektów. pozdrawiam serdecznie 



Efekty :  

(7 tyg. odchudzania w tym 5 tyg. koncentratem BingoSpa )

brzuch -12 cm 

talia -12 cm 

biodra -6 cm 

biust -8 cm 

udo -3cm

ręka(biceps) -3cm

łydka -3cm



jędrniejsza, gładka skóra, zmniejszenie cellulitu, zlikwidowanie nowych rozstępów, wygładzenie starych rozstępów, zmniejszenie obwodu 



Naprawdę polecam i naprawdę warto skorzystać z zabiegów body wrappingu - są naprawdę skuteczna a koncentrat BingoSpa naprawdę dał sobie radę :) jak mi się skończy ten to z pewnością zainwestuję w kolejny bo widząc te efekty chcę jeszcze więcej :)



 przed i po :



Strasznie wstydzę się swojego ciała, i normalnie bym Wam go nie pokazała tak dopóki bym nie schudła całkiem, ale dzięki takim zdjęciom ( na innym blogu u kogoś innego) ja zdecydowałam się i zainteresowałam się body wrappingiem i kosmtykami BingoSpa i dzięki temu teraz mogę oglądać efekty na swojej skórze. Mam więc nadzieję, że również mój post i moje zdjęcia pomogą komuś kto ma podobny problem a inne kosmetyki i zabiegi nie przynoszą efektów. 

Zwróćcie uwagę na to jak skóra i rozstępy ( mimo, że są widoczne) się wygładziły co widać nawet na zdjęciach jak się dokładniej przyjrzymy, a nowe rozstępy które były widoczne np. na brzuchu albo sie znacznie zmniejszyły albo zniknęły całkiem.  



 Uda :
( zdecydowanie zmniejszył się cellulit co widać zwłaszcza po wewnętrznej stronie ud, a także na przodzie ud co na zdjęciu ciężko zobaczyć )


Prawy bok:


( wygładziły mi się rozstępy a te bardziej z tyłu pleców "świeże" praktycznie zrobiły się niemal nie widoczne - trzeba się mocno przyjrzeć aby je zobaczyć )




lewy bok:

( kiedy się przyjrzymy widać że rozstępy stały się duużo bardziej płaskie a te w pobliżu pleców prawie nie widoczne)


brzuch: 

(powyżej pępka robiły mi się małe rozstępy a koncentrat je zniwelował )




 Udo bokiem :

( wydaje mi się że dopiero tu widać że mój brzuch się zmniejszył ciut i podniósł 

a zwłaszcza w tylnej części uda można zobaczyć zmniejszenie cellulitu )

( przepraszam za niedoskonałości w zdjęciach ale wszystkie robiłam sobie sama w lustrze co niestety zmniejsza widoczność efektów - aaa tak bym Wam chciała pokazać jak bardzo na żywo jest różnica )

I na deser moje zdjęcie jak byłam w maksimum mojej wagi zaraz po kupnie tej sukienki ( kiedyś pokazywałam Wam takie zdjęcie aby pokazać Wam sukienkę na moim innym blogu ) jak zobaczyłam to zdjęcie to postanowiłam wskoczyć w tą kieckę i się porównać - sama byłam ciekawa :) - jak zrobiłam zdjęcie i pokazałam wieczorem M. to on do mnie z żartem ale nie pewnie  : " haha ale brzuch wciągnęłaś ..." :D ( mówiłam Wam, ze on nie zauważa zmian na co dzień :/ ) więc pokazuje mu że mój biust nawet w tej sukience już nie jest taki obfity bo wszędzie mi spadło... ale musiałam ją założyć i udowodnić mu na żywo jakie luzy mam w tej sukience i że nie wciągam brzucha haha :) dopiero uwierzył i zauważył, ze coś tam zgubiłam ...  ( do sukienki miałam wcześniej inny stanik więc trochę uwydatnił biust ale mimo to mam znaczne luzy nawet z takim stanikiem ) za jakiś czas znów zrobię zdjęcie w tej sukience ( i mam nadzieje że po jakimś czasie już mi wcale nie bedzie pasować - mimo że ja lubię hihi )
sorki za mój brak makijażu ale wpadłam na to żeby zrobić to zdjęcie i byłam kompletnie nie przygotowana
 Najbardziej cieszę się że ta oponka z przodu trochę zniknęła :)

Podsumowując : Naprawdę warto zainwestować w Koncentrat Kolagenowo algowy BingoSpa
 aby zmniejszyć widoczne niedoskonałości i zapobiegać nowym, zwłaszcza jeśli chcemy rozpocząć przygodę z body wrappingiem warto rozpocząć ją z tym kosmetykiem. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów i czekam z niecierpliwością na dalsze :) bo jak pisałam nie zamierzam odstawić body wrappingu ani koncentratu :)

Zapraszam Was na stronę : naturica.pl są tam również inne koncentraty więc każdy znajdzie coś dla siebie, a śledziłam efekty innych i wiem, że inne koncentraty też się spisują :) 


czwartek, 22 sierpnia 2013

Co trzeba wiedzieć o peelingach i dlaczego dobrze je wykonywać

Wszystkie - a jak nie wszystkie to pewnie znacząca większość z nas - lubi porządki w szafie - podczas których stare, przyniszczone i często niemodne ubrania wymieniamy na nową garderobę.
Nie będzie przesadą jeśli napiszę, że nasza skóra ma tak samo:) Lubi sie odnawiać i zajmuje jej to około miesiąca. W tym czasie chce jak najszybciej pozbyć się starych i prawdę mówiąc martwych komórek naskórka i wymienić je na nowszy model. Tym bardziej, że jeśli obumarłe komórki zalegają na powierzchni skóry - to znacznie ograniczają dotlenienie skóry oraz wchłanianie przez nią składników odżywczych. W takim przypadku nasza skóra jest po prostu szara, matowa, potrafi się łuszczyć i na domiar złego szybciej się starzeje.

Oczywiście z tym procesem możemy skutecznie walczyć. Najlepszym i najszybszym sposobem na
przeciwdziałanie tym niekorzystnym zmianom jest peeling właśnie. Bez względu czy jest to złuszczanie mechaniczne, enzymatyczne czy chemiczne - pomoże odzyskać naszej skórze blask. Tym bardziej że oczyszczona skóra intensywniej produkuje kolagen i elastynę, jest lepiej ukrwiona, zdrowiej wygląda i jest bardziej jędrna. Dodatkowo składniki aktywne zawarte w kosmetykach lepiej wchłaniają się a co za tym idzie - lepiej działają i szybciej widać efekty.
Peeling to najlepszy wstęp do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych, który możemy już zacząć podczas kąpieli czy prysznica. Co ważne bardzo dobrze sprawdza się w walce z cellulitem.

Tak jak pisałam wcześniej wyróżniamy 3 różne rodzaje peelingów.

  1. Peeling mechaniczny - w tego rodzaju kosmetykach znajdują się zwykle składniki znane ze swoich antycellulitowych i ujędrniających własciwości. A dodatkowo znajdziemy tu różnego rodzaju drobinki ścierne jak: zmielone łupiny orzechów, suszone korzenie roślin, nasiona, pestki owoców, sól, cukier trzcinowy, minerały, czy nawet składniki syntetyczne. Zasada peelingów mechanicznych opiera się na mechanicznym usuwaniu płytki rogowej naskórka przy użyciu drobin ścierających. W zależności od tego jak duże są te cząstki ścierające rozróżnia się peeling drobnoziarnisty (przeznaczony dla skóry suchej, wiotkiej i delikatnej) lub gruboziarnisty (skóra gruba, z tendencją do przetłuszczania się , z rozszerzonymi porami).  Co ważne taki peeling to nie tylko sposób na pozbycie się martwego naskórka - to także świetny masaż. W wyniku takiego masażu zostaje pobudzone nasze mikrokrążenie, a skóra dzięki lepszej wymianie materii w komórkach jest bardziej odżywiona i dotleniona. W wyniku czego stosując peelingi mechaniczne szybko zauważymy że nasza skóra ma równy i zdrowy kolor, jest gładsza i bardziej elastyczna.
    Algi do peelingu o właściwościach odchudzających Bingo Spa
  2. Peeling enzymatyczny - jest przeznaczony przede wszystkim dla osób mających suchą, wrażliwą, delikatną czy naczynkową skórę. Działa inaczej niż peeling mechaniczny. Jak sama nazwa wskazuje - zamiast drobinek ścierających zawiera enzymy zmiękczające (np. keratynolityczne czy naturalne: papainę lub bromelinę) które delikatnie rozpuszczają obumarłe komórki naskórka.
  3. Peeling chemiczny - jest najgłębszym i najmocniejszym z peelingów. Wykonywany przy użyciu kwasów AHA lub BHA. Ze względu na intensywność działania powinien być przeprowadzany bardzo ostrożnie i najlepiej przez osobę mającą odpowiednie przeszkolenie czy doświadczenie. Peeling chemiczny złuszcza naskórek i pobudza produkcje kolagenu, dzięki czemu skóra jest gładka i robi się grubsza

Jeśli chodzi o usuwanie martwego naskórka w warunkach domowych - to takie zabiegi zaleca się wykonywać wieczorem. Dzięki czemu skóra po takim zabiegu ma czas na regenerację i odbudowę ochronnego płaszcza lipidowego. Tym bardziej, iż wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu iż skóra po peelingu jest dużo bardziej wrażliwa na promieniowanie słoneczne, przez co łatwiej o podrażnienia czy przebarwienia słoneczne.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozstępy - zmora niejednej kobiety

 Po cellulicie kolejnym często występującym defektem skóry są rozstępy. Te tygrysie paski wprawiają w kompleksy niejedną kobietę i wielu nie pozwalają na pokazanie się z odsłoniętym brzuchem, udami czy pupą. Rozstępy - w przeciwieństwie do cellulitu w równym stopniu są problemem kobiet jak i mężczyzn. Dodatkowo - co już trudniej znieść - jeśli przegapi się odpowiedni moment na walkę z nimi - zostaną z nami do końca życia - i już niewiele będzie można zmienić w tej kwestii.
Więc w przypadku rozstępów stare i znane wszystkim powiedzenie że lepiej przeciwdziałać niż leczyć sprawdza się w 100%.

Rozstępy można porównać do blizn. Są to mechaniczne uszkodzenia sieci włókien kolagenu i elastyny jakie występują w naszej skórze. Powstają zwykle w wyniku zbyt szybkiego i zbyt dużego rozciągnięcia skóry. 
W pierwszej fazie - zapalnej - mają kolor czerwono fioletowy - spowodowane jest to jak sama nazwa wskazuje stanem zapalnym jakie ich pojawienie wywołało. Ponadto mogą być lekko wyniosłe tuż nad skórą.Co ważne faza zapalna trwa około 3 miesięcy - i to jest ten okres kiedy jeszcze możemy z nimi walczyć i ta walka przynosi widoczne efekty. 
W drugiej fazie - zanikowej - rozstępy wyraźnie bledną, stan zapalny ustępuje, a rozstępy są koloru
perłowego, mniej widoczne ale już trwale wpisane w nasz wygląd.
Rozstępy najczęściej powstają w wyniku zbyt gwałtownych zmian jakie w krótkim okresie zachodzą w naszym organizmie. I tak mogą się na naszym ciele pojawić w czasie:
  • ciąży - wtedy najbardziej narażone na rozstępy są piersi i brzuch
  • intensywnego wzrostu u dzieci i młodzieży
  • szybkiego i nadmiernego tycia
  • intensywnych treningów - na przykład u kulturystów - kiedy w krótkim czasie intensywnie zwiększają się mięśnie i skóra nie wytrzymuje zmian
Jeśli chodzi o leczenie rozstępów - to jest to trudny i czasochłonny proces, który często daje mierne rezultaty. Szczególnie gdy mamy do czynienia z białymi rozstępami.
Zasadniczo stosuje się dwie grupy sposobów walki z rozstępami:
  1. pobudzanie fibroblastów do produkcji nowego kolagenu
  2. złuszczanie naskórka - ma na celu spłycenie zmian oraz pobudzenie procesów regeneracyjnych naturalnie występujących w skórze.
Więcej o samych rozstępach jak i sposobach walki z nimi przeczytacie na blogu http://rozstep.blogspot.com a sprawdzone kosmetyki do walki z rozstępami znajdziecie w sklepie internetowym Naturica.pl

Artykuł znajduje się także na stronie Przepis na kobietę.pl

niedziela, 11 sierpnia 2013

Dlaczego kwas hialuronowy pozwoli Ci dłużej zachować młody wygląd?

Kwas hialuronowy - już sama jego nazwa wprowadza w błąd. Bo tak naprawdę związek ten nie jest kwasem a biopolimerem - czyli polisacharydem, który naturalnie występuje w naszym organizmie i co więcej jest przez nas produkowany. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku kolagenu i elastyny powstaje w skórze właściwej - jest wytwarzany przez fibroblasty. Kwas hialuronowy jest naturalnym składnikiem, który wchodzi w skład substancji znajdującej się między komórkami w skórze właściwej. Mówiąc prościej - wszystkie komórki skóry - a także włókna podporowe - utrzymujące naszą skórę w dobrym - bezzmarszczkowym stanie - zawieszone są w żelu - którego głównym składnikiem jest kwas hialuronowy.
To właśnie ten kwas sprawia, że skóra ma odpowiednią gęstość i objętość - jest odpowiednio nawilżona - a przez to grubsza i mocniejsza. Co ciekawe jeden gram kwasu hialuronowego może zatrzymać ok 6% wody. Zaledwie jedna cząsteczka tego kwasu jest w stanie związać ok 250 cząsteczek wody.
Obrazowo - kwas hialuronowy można porównać do gąbki - która wchłania i zatrzymuje wodę w skórze - dzięki czemu wyglądamy młodo i kwitnąco. Nasza skóra jest napięta, nawilżona, jakby promieniała wewnętrznym blaskiem.
I właśnie dlatego kwas hialuronowy hialuronowy  coraz częściej znajduje się w
Ultra nawilżający krem z kwasem hialuronowy Ava Laboratorium
kosmetykach na zmarszczki.
Jego stosowanie przyczynia się do wytworzenia cienkiego niewidzialnego filmu na powierzchni skóry. Ten film chroni przed utratą wilgoci oraz wspiera naturalne mechanizmy ochronne naszej skóry, przyczynia się do poprawy napięcia skóry - dzięki czemu wyglądamy młodziej.

Niestety historia lubi się powtarzać. W wyniku starzenia się nasz organizm z roku na rok wytwarza coraz mniej kwasu hialuronowego (podobnie jak kolagenu i elastyny) przez co na naszej skórze coraz wyraźniej widać upływ lat.
Dlatego też w celu zachowania optymalnego nawilżenia skóry warto stosować kosmetyki z kwasem hialuronowym. Można też wstrzykiwać go sobie pod skórę w trakcie mezoterapii. Wybór metody zależy od upodobań i zasobności portfela.
Najważniejsze jednak - bez względu na wybrany sposób dostarczania go naszej skórze - by wszelkimi dostępnymi sposobami zwiększać jego ilość w naszej skórze. Dzięki niemu dłużej będziemy wyglądać młodo, dodatkowo jest to naprawdę tania alternatywa/uzupełnienie dla kolagenu

czwartek, 11 lipca 2013

Receptury z Apteczki Babci Agafii – dlaczego rosyjskie kosmetyki robią furorę w Polsce??



Całkiem niedawno – bo nawet nie miesiąc temu otrzymałam e-mail od jednej z klientek naszego sklepu. Dopytywała się w nim czy nie mamy zamiaru wprowadzić do sklepu rosyjskich naturalnych kosmetyków. Najbardziej zależało jej na kosmetykach z serii Babci Agafii. Pisała że lubi kosmetyki BingoSpa, Sylveco i te rosyjskie właśnie. I brakuje jej sklepu, w którym jednocześnie mogłaby zaopatrzyć się w produkty tych 3 różnych firm. BingoSpa, Sylveco, dr Dudę mamy już na stanie, ale o rosyjskich do tamtego momentu nawet nie pomyślałam. Szczerze mówiąc, wtedy po raz pierwszy zainteresowałam się tą serią. Po bliższym przyjrzeniu się produktom i uzgodnieniach z hurtownią udało się. Od teraz naturalne kosmetyki rosyjskie dostępne są i u nas. Oczywiście nie wszystkie, ale obiecujemy, że stopniowo będziemy zwiększać ofertę sklepu.

A na czym polega fenomen rosyjskich kosmetyków – w tym tych z Apteczki Babci Agafii? 


Myślę, że bazuje na coraz większej świadomości konsumentów. Mamy już serdecznie dość zanieczyszczonego środowiska, niskiej jakości kosmetyków, które tylko z nazwy mają nam pomóc, a w których tak naprawdę aż kipi od chemii. Chemii, która uczula i jeszcze bardziej obciąża naszą skórę. Dlatego też coraz więcej z nas poszukuje naturalnych kosmetyków, albo półproduktów kosmetycznych, z których same jesteśmy w stanie stworzyć sobie proste kremy, maski, oleje do pielęgnacji ciała.
A kiedy brakuje nam weny i czasu na produkcję kosmetyków w domu – coraz częściej wolimy sięgnąć po takie, które na pewno nam nie zaszkodzą. Które bazują na naturalnych ekstraktach i składnikach, pochodzących często z ekologicznych upraw. A jeśli dodatkowo powstają w oparciu o wiekową wiedzę i sprawdzone tradycyjne receptury stosowane przez nasze babcie i prababcie – to tym chętniej sięgamy po nie.

I tak właśnie postąpiła firma Piervoe Reshenie – która w 2002 roku opracowała i wprowadziła na rynek serię kosmetyków znaną pod nazwą Receptury czy Apteczka Babci Agafii. Tytułowa Babcia Agafia to nikt inny jak znana uzdrowicielka i zielarka Agafia Ermakowa żyjąca na Syberii. Przekazywaną z pokolenia na pokolenie wiedzę o działaniu i stosowaniu ziół syberyjskich spisała i w ten sposób możliwe było wykorzystanie jej wiedzy do produkcji ekologicznych, często certyfikowanych kosmetyków.

Kosmetyki Z apteczki Babci Agafii charakteryzują się ogromną ilością ekstraktów i olei roślinnych połączonych ze sobą w ten sposób, by pomóc na wiele dręczących nas do tej pory dolegliwości. Od kosmetyków wzmacniających włosy, pomagających uporać się z łuszczycą, po łagodzące bóle mięśniowe i reumatyczne  czy ukąszenia po komarach. Jak wszechstronna była wiedza zielarki – tak wszechstronne i co ważniejsze działające (przeprowadzone zostały badania potwierdzające ich skuteczność) są kosmetyki z tej serii.

Jeśli do tego dodamy:

  •  Zastosowanie naturalnych surowców pochodzących z ekologicznych upraw na Syberii i w rejonie jeziora Bajkał
  • Rygorystyczny nadzór nad jakością wytwarzanych kosmetyków potwierdzony międzynarodowym certyfikatem dla kosmetyków organicznych ICEA
  • Korzeń mydlnicy lekarskiej, która zawiera naturalne saponiny. Wykorzystywany jest jako baza myjąca (tworzy ogromną pianę) szamponów i płynów do kąpieli
  • Wykorzystywanie do produkcji kosmetyków olei tłoczonych na zimno – dzięki czemu zachowują swoje korzystne właściwości
  • Opakowanie estetyczne i spełniające normy kosmetyków organicznych (bez PCV)



Mamy przepis na sukces  :)

sobota, 6 lipca 2013

Olej kokosowy - do czego można go użyć w kosmetyce ??


Na rynku obecnie dostępnych jest niezliczona ilość kosmetyków, w tym naturalnych, olejków, półproduktów i innych wszelkiego rodzaju mazideł. Ja jednak dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny znany od wieków i uwielbiany za właściwości olej kokosowy. Chociaż jest olejem – nie ujrzycie go w płynnej postaci tylko stałej (taka mała ciekawostka). Od wieków stosowany zarówno w medycynie ludowej jak i kosmetyce. W XX wieku w wyniku nagonki  medialnej mocno zniesławiony – teraz na nowo wraca do łask i przekonuje do siebie coraz większe rzesze kobiet. A wszystko to zawdzięcza swoim naturalnym, niezwykle skutecznym działaniem.


Po pierwsze ale wcale nie najważniejsze olej ten idealnie sprawdzi się w walce o piękne, gęste i zdrowo wyglądające włosy.  Dzięki swej specyficznej budowie, jest jednym z nielicznych olei, które potrafią wniknąć w strukturę włosa, dzięki czemu szybko zauważysz jak Twoje włosy stają się mocne, lśniące i miękkie. Przy okazji (jeśli będziesz wmasowywać go w skórę głowy) wzmocni również cebulki Twoich włosów i aktywnie będzie przeciwdziałał ich nadmiernemu wypadaniu.  Stosowanie olejku kokosowego przyczyni się do poprawy ukrwienia Twojej głowy – dzięki czemu i Twoje włosy będą lepiej odżywione. Pomoże Ci także w walce z łupieżem.  A jeśli masz problem z rozdwajającymi się końcówkami – wystarczy niewielką ilość kosmetyku systematycznie nakładać na tą część włosów by szybko zauważyć wyraźną poprawę. A te wszystkie całkiem przyjemne właściwości zawdzięcza swojemu składowi, z którego na uwagę zasługują dobroczynne kwasy tłuszczowe, witaminy i takie minerały jak: magnez, potas, wapno i żelazo

Intensywnie i efektywnie przeciwdziała powstającym oznakom starzenia się na naszej skórze. I nie mam tu na myśli samych zmarszczek. Częściej większąolej kokosowa i bardziej dokuczliwą zmorą kobiet są coraz większe i coraz częściej pojawiające się zmiany wątrobowe na skórze. To te brązowe placki, znamiona, które wyskakują na całym naszym ciele, ale szczególnie na rękach są bardzo widoczne i co tu długo mówić – szybko zdradzają nasz prawdziwy wiek. Zmiany wątrobowe nie tak łatwo usunąć – i jeśli się pojawiają to już po prostu są. Jest jednak nadzieja – olej kokosowy. Oczywiście nie obiecam Wam że usunie te przebarwienia które już są na Waszym ciele. Co najwyżej zredukuje je. Za to mogę Was zapewnić że stosowanie oleju kokosowego zapobiegnie powstawaniu kolejnych zmian wątrobowych. Więc jeśli to właśnie te brązowe przebarwienia są dla Ciebie większym zmartwieniem niż zmarszczki, z którymi już umiesz walczyć – sięgnij po olej kokosowy.
Walczy z suchą skórą. Bez względu na porę roku nasza skóra jest ciągle poddawana na działanie niekorzystnych warunków środowiskowych. A to palące słońce, a to zimny deszcz i wiatr, a to śnieg i dokuczający mróz.  Nic więc dziwnego że w takich warunkach nasza skóra woła o pomoc. Jest sucha, szorstka i szara. Potrafi się łuszczyć jak skóra węża – co wcale miłe i przyjemne nie jest.  Ale to nie koniec naszych problemów z suchą skórą. Tym bardziej że olejek kokosowy był używany jako krem przeciwsłoneczny przez tubylców na długo przed tym zanim taki trend pojawił się w kosmetyce.
Nie tylko przyroda dokłada naszej skórze. Często robimy także my to sami.  Nie wiem czy wiecie – ale nasze ciało jest otoczone warstwą ochronną, która zbudowana jest w 40 – 60 % z kwasów tłuszczowych. Ta warstwa ochronna charakteryzuje się niskim ph = 5, którego jednym z ważniejszych zadań jest ochrona naszego organizmu przed szkodliwymi bakteriami, którym taki odczyn naszego ciała wyraźnie nie służy. Jednakże my sami – często kilka razy dziennie (szczególnie w upalne dni) niszczymy naszą warstwę ochronną – myjąc się po prostu. Kąpiel czy szybki prysznic  niszczy naszą ochronną warstwę lipidową i w ten sposób wystawiamy się na atak baterii. Tym bardziej że odbudowa naszej ochrony trwa kilka godzin – w czasie których już zaliczymy kolejne mycie.
Oczywiście rozwiązanie polegające na zaprzestaniu kąpieli nie wchodzi w grę. Być może dzięki temu będziemy zdrowsi i bardzie odporni, ale naprawdę mam wątpliwości czy bardziej lubiani J Rozwiązaniem tej wydawałoby się sytuacji bez wyjścia zastosowanie olejku kokosowego po kapieli. Zawiera on podobnie jak nasza warstwa tłuszczowa – odpowiednie lipidy, które działają antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Dodatkowo świetnie nawilża i chroni skórę przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi
Choroby skóry takie jak łuszczyca, zapalenia czy egzemy. Z tym problemem również olejek kokosowy jest sobie w stanie świetnie poradzić. Łagodzi objawy tych chorób nie podrażniając dodatkowo skóry i chroniąc przed szkodliwym promieniowaniem UV jednocześnie.
Poradzi sobie także ze zmyciem makijażu z twarzy i oczu. I będzie niezastąpiony w tej roli jeśli jesteś właścicielką bardzo wrażliwej albo suchej skóry. W tym wypadku nic nie sprawdzi się u Ciebie tak dobrze jak olejek kokosowy

wtorek, 2 lipca 2013

Balsam do stóp Bingo Spa - nadmiernie pocące się, brzydko pachnące stopy - opinia http://nuneczkatestuje.blogspot.com

Lato to pora roku, która także bywa kapryśna. Przykładem może być chociażby pogoda z ostatnich dni-ni to ciepło, ni to zimno, ale w sandałach na dwór nie da się wyjść. Z kolei w butach zakrytych, choćby to były zwykłe, szmaciane trampki noga się poci... No i tu z pomocą przychodzi nam kremik od Bingo Spa :)
Balsam do stóp Bingo Spa - nadmiernie pocące się, brzydko pachnące stopy

OPAKOWANIE

   Plastikowy słoiczek, z prostą etykietką i czarną zakrętką. Bardzo nietypowe jak na produkt do stóp, bo wszystkie kremy czy balsamy, które widziałam do tej pory były w tubkach. Tubki są wygodne, ale ciężko wydobyć z nich produkt do samego końca, słoiczek niewątpliwie to ułatwia, choć przez to aplikacja jest mniej higieniczna.

ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest bardzo delikatny, niedrażniący, kiedy się mocniej "zaciągniemy" to wyraźnie czuć olejek miętowy, pachnie trochę jak miętowa guma do żucia.
   Konsystencja jest nietypowa, bardziej przypomina masło niż balsam, ponieważ jest dość zbita i twarda. Nie sprawia jednak żadnego problemu z nakładaniem czy rozsmarowywaniem balsamu. Dość szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej, tłustej warstwy na skórze.
DZIAŁANIE

   Balsam ma przede wszystkim chronić stopy przed poceniem. Olejek miętowy oraz tlenek cynku wydają się idealnymi "ochroniarzami" naszych stóp. Rzeczywiście-zaraz po posmarowaniu na skórze odczuwa się lekki, ale bardzo przyjemny "chłodek". To uczucie utrzymuje się na stopach przez jakieś pół godziny od posmarowania. Bardzo mi się ono podoba, ponieważ mam wtedy uczucie "świeżych" stóp, szkoda tylko, że efekt tak szybko znika. Co do ochrony przed poceniem- jeśli oczekujemy, że będzie nas chronił przed poceniem przez cały dzień, no to niestety się zawiedziemy. Jeśli wychodzimy sobie na dwór na godzinkę czy dwie w zakrytych butach, nawet jak jest ciepło, to ten krem zapewni nam świeżość stóp. Natomiast przy dłuższych wyjściach stopy są chronione tylko przez jakiś czas, potem znów się pocą. Na szczęście dość umiejętnie chroni stopy przed przykrym zapachem, nawet kiedy się spocą, a były posmarowane tym balsamem, to nie pachną nieprzyjemnie.
   Podoba mi się także fakt, że balsam zmiękcza stopy (dziękuję ci wosku pszczeli!). Nawet jeśli pumeksu użyło się np. tydzień wcześniej, a ma się skłonności do szybkiego rogowacenia naskórka na piętach (ja mam), to przy codziennym stosowaniu balsamu pięty pozostają miękkie i gładkie. Niestety- bez pumeksu sam z siebie nie radzi sobie ze zrogowaciałymi piętami.
   Ogólnie jestem dość zadowolona z tego produktu, ale nie jestem w stanie go używać zgodnie z zaleceniami producenta (nakładać 2 razy dziennie na czyste i umyte stopy). Kiedy przez cały dzień jestem gdzieś w rozjazdach, nie ma szans na to abym sobie mogła pozwolić na umycie stóp (myślę, że ludzie krzywo by patrzyli na takie zachowanie np w publicznej toalecie) i smarowanie ich kremem. Być może to dlatego nie chroni moich stóp przed poceniem tak dobrze jak powinien. 
CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Balsam kosztuje ok 11 zł (zależy od sklepu). Mój egzemplarz pochodzi ze sklepu internetowego Naturica.pl i możecie nabyć taki sam TUTAJ. Szukajcie go także w sklepach stacjonarnych, które oferują produkty Bingo Spa ;)
   Dodam, że dzięki swojej konsystencji jest BARDZO wydajny i niewielka ilość wystarczy, aby nałożyć go na stopy.
 
PLUSY:
-opakowanie pozwala na zużycie produktu do końca (słoiczek)
-delikatny, lekko miętowy zapach, nie drażniący nosa
-nietypowa, zbita konsystencja- dzięki temu balsam nie jest "leisty"
-szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy
-po nałożeniu daje uczucie przyjemnego chłodu (które niestety długo się nie utrzymuje :( )
-zmiękcza stopy
-chroni przed przykrym zapachem
-bardzo wydajny
MINUSY:
-mimo, że zmiękcza stopy, to ze zrogowaciałymi piętami bez pumeksu sobie nie poradzi
-jak dla mnie niewystarczająca ochrona przed poceniem stóp
 

niedziela, 23 czerwca 2013

Rabaty rozdaję:) Tym razem 15 %

Kto chce 15% rabat??
Chciałabym Ci serdecznie podziękować w dość nietypowy sposób za to, że mimo tak wielu różnych możliwości w Internecie zdecydowałaś się na poświęcenie swojego czasu i zapoznanie się z ofertą sklepu Naturica

Dlatego do najbliższego czwartku
do północy możesz zamówić najlepiej sprzedające się kosmetyki w sklepie Naturica - kosmetyki firmy BingoSpa 15% taniej przy zakupach powyżej 50 zł
Wystarczy, że w miejsce kuponu rabatowego wpiszesz hasło
Naturica - fajnie że o nas słyszałaś
Ponieważ jest to bardzo korzystna oferta - zdecydowałam się że kupon umożliwiający 15% rabat w sklepie będzie ważny tylko przez kilka dni - a więc do czwartku 27 czerwca
Z tak dużą promocją nie startujemy zbyt często - ale w ten sposób chcę Ci podziękować że jesteś ze mną.
Promocja kończy się w najbliższy czwartek o północy
Myślę że to dobre powody by skorzystać z niej teraz
Do Usłyszenia
Urszula Ochocka
Ps. Jeśli byłaś/jesteś naszym klientem - promocja jaką Ci oferujemy to 25% tańsze kosmetyki BingoSpa. Jeśli jeszcze nie słyszałaś o tej ofercie - wejdź na pocztę. Jeśli dalej nie ma tam maila d nas - zaloguj się do sklepu i wyraź zgodę na otrzymywanie newslettera. Na pewno jeszcze wyślemy maila z obowiązującym kodem. Ewentualnie napisz do mnie;) Jeśli jesteś naszym klientem - na pewno napiszę Ci co to za kod :)

wtorek, 11 czerwca 2013

Lubicie konkursy?? My też

Dlatego też spieszę Wam donieść że jest organizowany kolejny konkursik, w którym na pewno warto wziąć udział.
Warunki są banalnie proste a do wygrania bon o wartości 100 zł do wydania w naszym sklepie.
Więc jeśli ktoś ma ochotę na darmowe kosmetyki - zapraszam do wzięcia udziału :)


Ps. Obserwujcie nas pilnie - bo to nie koniec miłych niespodzianek w tym miesiącu...

O szczegółach niedługo się dowiecie ...
na  blogach oczywiście

wtorek, 4 czerwca 2013

No wreszcie - rozstrzygnięcie konkursu

Na samym wstępie chciałabym Was przeprosić że tyle to trwało.
Niestety częściowo z przyczyn niezależnych ode mnie, częściowo z braku czasu nie miałam kiedy usiąść i solidnie zapoznać się z treściami przysłanymi w mailach konkursowych.
Na szczęście udało mi się wczoraj wygospodarować odpowiednią ilość czasu i ogłaszam rozstrzygnięcie konkursu :
Osoby, które zdobyły nagrody w naszym konkursie dostaną osobną informację na e-mail :) Tutaj również podam e-maile zwycięzców


I miejsce - bon o wartości 100 zł - trafia do fantazyjneupominki@poczta.fm - za obszerne opisanie bardzo wielu produktów znajdujących się w ofercie sklepu Naturica.pl

II miejsce - bon o wartości 70 zł - otrzymuje karolina.rozum@gmail.com za szczegółowy opis działania kosmetyków

III miejsce - bon o wartości 50 zł - został przyznany beata.aga@wp.pl - za szczerą i obszerną opinię

Nagrody pocieszenia - bony o wartości 30 zł:

chocoo.lady92@gmail.com
natalia2801@interia.pl
joasia.gawarecka@gmail.com

Wszystkim zwycięzcom serdecznie gratulujemy. A informacje o bonach z "instrukcją obsługi" postaram się wysłać do końca tygodnia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...